II LIGA PIŁKI NOŻNEJ\Do zakończenia rozgrywek pozostały już tylko cztery kolejki spotkań. W sobotę o godz. 16 Olimpia Elbląg podejmuje dobrze grającą w tym sezonie Skrę Częstochowa. Teoretycznie faworytem są elblążanie.
Takiej sytuacji i tak spłaszczonej tabeli II ligi dawno w poprzednich sezonach nie było. Znani są tylko pierwsi dwaj spadkowicze, a mianowicie Gryf Wejherowo oraz Legionovia Legionowo. W walce o bezpośredni awans dwóch najlepszych drużyn, liczą się tylko Górnik Łęczna, Widzew Łódź oraz GKS Katowice. Wielką niewiadomą są też kluby, które mogą zagrać w barażach. Od miejsca czwartego do piętnastego kandyduje aż dwanaście drużyn. Wśród nich są między innymi Olimpia Elbląg i jej najbliższy rywal Skra Częstochowa. Zespół spod Jasnej Góry, prezentuje równą formę. W ostatnich ośmiu meczach odniósł pięć zwycięstw i z dorobkiem 42 punktów znajduje się na dziewiątym miejscu w tabeli. Patrząc na tabelę częstochowianie do strefy barażowej tracą zaledwie dwa punkty i tyleż punktów przewagi mają nad strefą spadkową. Podopieczni trenera Pawła Ścibury w minionej kolejce, pokonali u siebie Błękitnych Stargard 2:1(0:0), strzelając dwa zwycięskie gole w drugiej części meczu, ze strzałów Adama Mesjasza (53 karny) oraz Piotra Noconia. — To zwycięstwo,dzięki olbrzymiej determinacji dosłownie wyszarpaliśmy, mówił po meczu trener gospodarzy Ścibor. Teraz czeka nas kolejne trudne zadanie, a mianowicie mecz w Elblągu. Gospodarze, którzy pewni są już pozostania w lidze, zapewne będą grać spokojnie i wszystko będą robić, by wyjść zwycięsko. My jednak nie jedziemy na wycieczkę, tylko po punkty. Zrobimy wszystko, by wyjechać z tarczą. Częstochowianie na wyjazdach spisują się o wiele gorzej, niż przed własną publicznością. Na boiskach rywali, jak dotąd odnieśli tylko trzy zwycięstwa, pokonując Widzew Łódź i Stal Stalową Wolę po 2:1 oraz Garbarnię Kraków 2:0. Podzieli się też punktami z Górnikiem Łęczna, Bytovią Bytów oraz Elaną Toruń, remisując z tymi zespołami 1:1. Żeby było też ciekawiej zanotowali aż dziewięć porażek. A co słychać w zespole Olimpii przed tym pojedynkiem? — Gramy przedostatni mecz przed własną publicznością i wcale nie zaprzeczam, że interesuje nas komplet punktów. Byłaby, to duża sprawa, bo nadal byśmy liczyli się w grze o baraże - stwierdza trener elblążan Dariusz Kaczmarczyk. Żeby wygrać musimy lepiej poczynać sobie w akcjach ofensywnych, a przede wszystkim grać skuteczniej i dokładniej — dodaje. - W tym spotkaniu nie zagra, tylko Oskar Ryk, który musi pauzować, za czerwoną kartkę — informuje Kaczmarczyk.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!