Gdy wiem, że przejście jest niebezpieczne czekam na osobę dorosłą i przechodzę razem z nią. Jeśli nikogo nie ma, wtedy idę na najbliższe skrzyżowanie ze światłami — Mikołaj Ołownia, uczeń, jeden z uczestników spotkania w Szkole Podstawowej nr 19 w Elblągu, gdzie dyskutowano o niebezpiecznych miejscach w mieście.
— Taka debata odbyła się u nas po raz pierwszy. Była skierowana zarówno do dzieci jak i ich rodziców — mówi dyrektor szkoły nr 19, Aleksandra Nieżurawska.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!