Reklama

Pensjonariusze Domu Dziennego Pobytu podzielili się opłatkiem

23/12/2011 15:50



Do wspólnej wigilii zasiadło w piątek (23.12) czterdzieści osób z Domu Dziennego Pobytu przy ulicy Królewieckiej. Podzielili się opłatkiem, zaśpiewali kolędy, na stole pojawiły się tradycyjne wigilijne potrawy.



Najstarsi pensjonariusze tego ośrodka mają po dziewięćdziesiąt lat, najmłodsi — poniżej pięćdziesiątki. Są tacy, którzy uczęszczają tu już 22 lata.

Tadeusz Tłustochowicz (63 lata) uczęszcza tu od ponad roku. 


— To moja pierwsza wigilia w tym domu — mówi pan Tadeusz — Bardzo dobrze się tu czuję. Panuje tutaj wspaniała atmosfera.
Kiedy zmarli jego rodzice, a była żona wyjechała do Włoch, sam nie mógł poradzić sobie. 
— MOPS pomógł mi, żebym mógł utrzymać się na powierzchni — wyznaje Tadeusz Tłustochowicz. — Tutaj jadam śniadania i obiady. MOPS ustalił wysokość opłat. Płacę tyle, że wystarcza mi na wszystko. Czuję się tu jak w rodzinie. Jestem bardzo zadowolony, że mnie przygarnęli. 


Helena Stachnowicz (81 lat) uczęszcza do Domu Dziennego Pobytu przy ul. Królewieckiej od dwóch lat. 
— Byłam kiedyś wicedyrektorką szkoły muzycznej — mówi Helena Stachnowicz. — Po śmierci męża wpadłam w depresję. Nie chciało mi się żyć. Tutaj znalazłam zrozumienie, troskę, opiekę, życzliwość. Po kilku miesiącach doszłam do siebie. Teraz chce mi się żyć. Moje dzieci wyjechały za granicę, a tu mam koleżanki i kolegów, których lubię.

Karolina Krajewska
[gallery=4]25810[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama