Rzadko który mistrz partytury pisze o swoich pierwszych utworach „sześć okropnych sonat, napisanych w najbardziej dziecięcym wieku i wykonanych pod psem”. Tak okoliczności kompozytorskiego debiutu wspominał geniusz opery komicznej, Gioacchino Rossini. Na szczęście autor Cyrulika sewilskiego się mylił i jego sonaty nie tylko przetrwały próbę czasu, ale stały się perłami muzyki kameralnej.
Co ciekawe, ujrzały one światło dzienne raptem osiemdziesiąt lat temu. Krótko przed wybuchem II wojny światowej utwory odnalazł bowiem, w waszyngtońskiej Bibliotece Kongresu, włoski pianista i kompozytor Alfredo Casella. Ten czas wystarczył, aby sonaty znalazły się w repertuarze każdego liczącego się zespołu smyczkowego i nie inaczej jest z Elbląską Orkiestrą Kameralną.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!