Reklama

Pieczątki mogą stać się dziełami sztuki. Stemplobrazy Jarka Polańskiego

03/08/2016 13:49

Wydaje się, że atrybutem artysty-malarza jest najczęściej pędzel, rysik czy sztalugi. Tymczasem jego narzędziem pracy są... pieczątki. Stemplując tworzy całe serie obrazów, które śmiało można nazwać małymi dziełami sztuki. Ale elblążanin, Jarek Polański woli o sobie mówić „rzemieślnik” zamiast „artysta”.

[gallery=4]88459[/gallery]

Cóż fascynującego może być w zwykłej, biurowej pieczątce? To tylko automatyczna obudowa, w środku pojemnik z tuszem i stempel, dzięki któremu powstaje wzór. Jarek Polański, elblążanin z pochodzenia na co dzień mieszkający w Austrii, na swoich obrazach przekonuje jednak, że w przedmiotach bynajmniej nie kojarzonych ze sztuką także tkwi artystyczny potencjał. Jego fascynacja pieczątkami zaczęła się kilka lat temu. W austriackim mieście Wels, rozpoczął pracę w zakładzie stemplarskim.
— Każdą wyprodukowaną pieczątkę trzeba najpierw sprawdzić i odbić na papierze. Zauważyłem, że pojawiają się tam formy, z których można tworzyć nowe wzory, a gęstość odbić można dowolnie zmieniać. Szybko dostrzegłem więc artystyczny potencjał pieczątek. Mój pierwszy portret wykonałem po śmierci właściciela zakładu, w którym pracowałem. Pomyślałem, że nic tak nie odda osobowości tego człowieka, jak właśnie jego portret wykonany za pomocą stempli - narzędzi, z którymi związany był przez całe zawodowe życie. I tak to się zaczęło — mówi Jarek Polański.

W Elblągu będzie można obejrzeć prace Jarka Polańskiego pochodzące z trzech serii: „Mała śmierć” oraz rozpoczętą serię portretów z cyklu „Niepoważnie” oraz „Obiekty kultowe”. Artysta, który określa siebie raczej mianem rzemieślnika przekonuje, że w samej pieczątce można odnaleźć wiele sztuki.

Wernisaż wystawy „Stemplobrazy” Jarka Polańskiego już w najbliższy czwartek (4 sierpnia) o godz. 18 w Galerii El. Na wszystkich gości czeka niespodzianka.
— Chciałbym razem z ludźmi zrobić wspólnie pieczątkowany obrazek, który będzie zawierał ważne dla mnie elementy elbląskie. Ale liczę również na inwencję moich gości. Zapraszam: pieczątki w dłoń i do dzieła — zachęca.
Aleksandra Szymańska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama