47-letni Mirosław P., mieszkaniec Elbląga, zadzwonił w niedzielę (18.12) po pogotowie ratunkowe. Zgłosił bóle w klatce piersiowej i bardzo złe samopoczucie. Twierdził, że może to być zawał serca. Gdy ratownicy medyczni przyjechali Mirosław P. wypił przy nich kieliszek wódki i sięgnął do szafki po sztylet. Groził, że ich zabije.
Mirosław P. w minioną niedzielę pił w domu wódkę. W pewnym momencie źle się poczuł i zadzwonił po pogotowie mówiąc że, że boli go klatka piersiowa i chyba ma zawał. Podał także adres pod który ma przyjechać karetka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!