Reklama

Podróż daleka, efekt mizerny. Concordia zremisowała w Mielniku

19/04/2010 20:22

Piłkarze III-ligowej Concordii Elbląg jako pierwsi z naszego regionu wrócili na boisko walczyć o ligowe punkty po trwającej do niedzieli żałobie narodowej. W poniedziałek, w Mielniku tylko zremisowali z dotychczas ostatnim w tabeli MKS 1:1.

Zgodnie z terminarzem Concordia miała rozegrać mecz z MKS Mielnik w minioną sobotę. Wszystkie spotkania tej kolejki zostały odwołane z powodu trwającej do niedzieli żałoby narodowej, ogłoszonej po tym, jak 10 kwietnia pod Smoleńskiem rozbił się rządowy samolot, na pokładzie którego znajdowało się 96 osób, w tym para prezydencka.

Wyznaczono nowe terminy. Piłkarze Concordii w poniedziałek rano wyruszyli do Mielnika, by tego samego dnia rozegrać zaległe spotkanie z MKS. Do celu dojechali po ośmiogodzinnej podróży przerwanej dwoma postojami. I daleka, 400-kilometrowa wyprawa dała im się we znaki, bo na boisku zamykającego tabelę zespołu z Mielnika wywalczyli tylko remis.
— Czasami zastanawiam się, czy takie dalekie wyjazdy i rozgrywanie meczów w tym samym dniu ma jakiś sens. Droga daleka, podróż kosztowna, a efekty mizerne — mówił po ostatnim gwizdku trener elblążan Lech Strembski przypominając także ostatni wyjazdowy remis swojej drużyny z Warmią Grajewo (2:2). — Tak bywa po takich podróżach. Gra się przez godzinę, a później zaczyna brakować sił.

Concordia prowadziła w Mielniku od 31. min i ładnej dwójkowej akcji. Po dobrym prostopadłym podaniu Kamila Graczyka, Daniel Komorowski strzałem z ok. 16 metrów pokonał bramkarza gospodarzy. Wyrównał w 77. min... elbląski obrońca Daniel Ciesielski.
— Po dośrodkowaniu próbował głową wybić piłkę i zrobił to tak niefortunnie, że skierował ją do naszej bramki tuż przy słupku — relacjonuje trener Strembski.
Jeszcze przy stanie 1:0 Concordia miała dwie dobre sytuacje do zmiany wyniku. — A na trzy minuty przed końcem spotkania jeden z obrońców gospodarzy ewidentnie zagrał piłkę ręką w polu karnym. Sędzia powinien gwizdnąć karnego, ale zabrakło mu odwagi — mówi szkoleniowiec elbląskiego III-ligowca.
Kolejny mecz Concordia rozegra już w środę na własnym stadionie. W wojewódzkim Pucharze Polski jej przeciwnikiem będzie Huragan Morąg (początek godz. 17).

MKS Mielnik — Concordia Elbląg 1:1 (0:1)
0:1 — Komorowski (31), 1:1 — Ciesielski (77, samobójcza)
Concordia: Kowalski — Zielonka, Ciesielski, Augustynowicz, Sielezin (85 D. Sorkowicz), Florek (75 Tomczyk), Wróblewski, M. Sorkowicz (40 Masztaler), Graczyk, Komorowski, Gryka

AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama