Reklama

Podwórko z "rakietą" na Mącznej od lat czeka na remont

28/01/2014 14:56

To jest samo centrum miasta, a tu panuje totalny bałagan — denerwuje się nasza Czytelniczka mówią o podwórku położonym między ulicami Mączną, 1 Maja i Giermków. Okazuje się, że aby w tym miejscu zrobić porządek potrzebna jest współpraca mieszkańców. O nią jednak jest bardzo trudno.

Podwórze, położone przy ul. Mącznej, 1 Maja, Giermków, nie było remontowane praktycznie od czasu powstania. Na nowo zagospodarowane zostało tylko miejsce przy blokach należących do Spółdzielni Mieszkaniowej Sielanka. To jednak zdecydowanie za mało. Plac zabaw z "rakietą" pamięta czasy PRL, a wąskie uliczki są ciasno zastawione przez samochody.

Plan zagospodarowania aktualny od lat
Od lat mieszkańcy okolicznych budynków proszą o przeprowadzenie remontu i zamontowanie szlabanu. Ten jak przekonuje nasza Czytelniczka jest bardzo potrzebny. Samochody zostawiają tu bowiem głównie elblążanie, którzy wybierając się do centrum miasta chcą zaoszczędzić na parkowaniu.
— Na innych osiedla to się sprawdziło. Dlaczego teraz, to my mamy być jedynym darmowym parkingiem w centrum miasta — pyta kobieta.

— Około sześć lat temu dosyć intensywnie zabiegaliśmy o zagospodarowanie tego terenu — przypomina Mieczysław Szałachowski, prezes SM "Sielanka". — Nawet powstał wtedy projekt, który zakładał nie tylko montaż szlabanu, ale i budowę nowego placu zabaw, w części przeznaczonego dla mieszkańców, a w części dla dzieci z mieszczącego się na tym podwórzu przedszkola. Byliśmy gotowi do jego realizacji. Kosztami mieli się podzielić mieszkańcy po równo. Niestety, nie wszystkie wspólnoty na to się zgodziły.

A wspólnot jest tu całkiem sporo. Oprócz bloków "Sielanki" są tam budynki administrowane przez kilku zarządców. W niektórych znajdują się również mieszkania komunalne. A to oznacza, że aby cokolwiek na tym podwórku zrobić konieczna jest współpraca wszystkich zainteresowanych, nie tylko spółdzielni i miasta.

Lepiej narzekać niż coś zrobić?
Całkiem niedawno temat szlabanu i zagospodarowania podwórka powrócił. Odbyło się wspólne spotkanie administratorów. Część z nich po raz kolejny wyraziło dobrą wolę.
— To, czy w tym miejscu coś wreszcie zostanie zrobione zależy głównie od wspólnot, które do tej pory nie mogły się porozumieć — wyjaśnia Łukasz Mierzejewski z Biura Prezydenta Miasta. — Gdyby tym razem to się udało, miasto które jest właścicielem drogi dojazdowej, na pewno nie robiłoby problemów.

— Jesteśmy jak najbardziej za tym, żeby w tym miejscu wreszcie coś zacząć robić — mówi Bernard Woźny, zarządca części mieszkań. — Teraz, kiedy droga prowadząca na podwórko dotąd uznawana za publiczną, stała się wewnętrzną, realne stało się nawet założenie szlabanu w tym miejscu. Czy tak się stanie? Jeszcze nie wiadomo. Zarówno my, spółdzielnia oraz miasto jesteśmy pozytywnie nastawienie do zmian. Teraz czekamy na decyzję pozostałych mieszkańców.

A na nią przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Jak udało się nam dowiedzieć, przynajmniej dwa miesiące.
— Sprawa zostanie przedstawiona naszym mieszkańcom podczas następnego zebrania wspólnoty, w marcu — mówi Czesława Piotrowska, zarządca części nieruchomości przy ul. Giermków. — Jednak nie liczyłabym za bardzo na to, że decyzja będzie pozytywna. W ubiegłym roku mieszkańcy się nie zgodzili. Zresztą trudno się im dziwić, dlaczego mieliby zapłacić za zagospodarowanie terenu, który do nich nie należy.

— Nie liczymy za bardzo na to, że tym razem uda się coś w tym miejscu zrobić. Mieszkańcy wolą narzekać, że jest źle niż coś samemu zrobić — mówi Szałachowski. — Pewnie, że o to podwórko należałoby zadbać. Jednak to sprawa która ciągnie się od wielu la i... mogę nawet "sprzedać" tytuł tego artykułu. Tu najbardziej pasuje "Czekając na Godota".
Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama