Reklama

Pogoda i tajemnice rzeki Elbląg opóźniły budowę mostów

09/10/2012 14:40



Mijają dwa lata od rozpoczęcia budowy dwóch mostów na rzece Elbląg. Terminy zakończenia budowy kilka razy już przekładano. Oddanie do użytku dolnego mostu - w ciągu ulicy Studziennej i Orlej - planowane jest na październik. Na uruchomienie mostu górnego musimy poczekać do następnego roku


.

— Największe przeszkody uniemożliwiające wcześniejszą eksploatację mostu zostały już pokonane — informuje Łukasz Mierzejewski z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego. — Obecnie wykonywany jest montaż instalacji oświetleniowej i iluminacji mostu, roboty w zakresie hydrauliki mostu, montaż balustrad, roboty związane z przyłączeniem do mostu zasilania energetycznego oraz roboty wykończeniowe przy układaniu nawierzchni z kostki dębowej i granitowej — dodaje pracownik elbląskiego ratusza.

Czytaj również: Coraz to nowe terminy a mostów jak nie było tak nie ma



Na uruchomienie mostu górnego - w ciągu ulic Mostowej i Giełdowej - elblążanie, a zwłaszcza mieszkańcy Zawodzia będą musieli poczekać znacznie dłużej - bo do przyszłego roku.

— Most ten jest obecnie w stanie surowym — mówi Łukasz Mierzejewski. — Zostały wykonane filary i przyczółki oraz ułożona konstrukcja stalowa przęseł i klap zwodzonych. Na ukończeniu są płyty filigran stanowiące podstawę do układania nawierzchni. Stopniowo montowane jest wyposażenie sterownicze i elementy hydrauliki służące do podnoszenia klap zwodzonych — zapewnia pracownik ratusza.

Czytaj również: Kolejne opóźnienie w budowie mostów



Łukasz Mierzejewski przypomina także, że trwają prace w bezpośrednim sąsiedztwie mostów - na nabrzeżu. Poza zagospodarowaniem tego obszaru, układane są tam sieci elektryczne oraz kable sterownicze.



Kolejne przesunięcia terminów, jak tłumaczyli wykonawcy inwestycji z warszawskiej firmy Warbud, wynikały z niesprzyjającej pogody, ale także z braku wiedzy o tym, co kryje rzeka Elbląg.

— Wiedzieliśmy, że poniemieckie fundamenty mostu będą solidne, ale nie spodziewaliśmy się czegoś tak potężnego — powiedział nam kilka miesięcy po rozpoczęciu prac jeden z robotników.
Rzeka kryła też niemiłą niespodziankę z lat 80. - 40 metrów sześciennych betonu, które spłynęły do rzeki budowniczym kładki wzdłuż ulicy Studziennej i Orlej.

wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama