Od pierwszych minut było to zacięte spotkanie, a wynik był cały czas sprawą otwartą. Oba zespoły postawiły na atak i spotkanie mogło się podobać.
Pierwsi do ataku ruszyli gospodarze i osiągnęli optyczną przewagę. Jednak ich poczynania ofensywne, kończyły się przed polem karnym defensywy elbląskiej. Już w 9 min kibice zobaczyli pierwszego gola w tym sezonie. Zdobyła go Concordia, kiedy to po błędzie miejscowego obrońcy Mateusza Urbańskiego na listę strzelców wpisał się pozyskany z Zagłębia Lubin Marcin Martynowicz, lobując wychodzącego z bramki Jacka Kozaczyńskiego. Po stracie gola Pogoń ruszyła do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków i osiągnęła znaczną przewagę. Jeszcze przed przerwą miejscowi doprowadzili do remisu. Po rzucie wolnym wykonywanym w pole karne przez Krystiana Wójcika, najwyżej do główki w zamieszaniu podbramkowym wyskoczył Przemysław Rodak i ku zaskoczeniu elbląskiej defensywy piłka ugrzęzła w siatce.Pogoń Siedlce – Concordia Elbląg 2:1 (1:1)
0:1 — Martynowicz (9), 1:1 — Rodak (45), 2:1 — Tarachulski (79)
Sędziował: Dobrynin (Poznań), żółte kartki: Wójcik (P), Lubiejewski (C)
CONCORDIA: Zoch — S. Lubiejewski (50 Kiełtyka), Lepczak, Uszalewski, Broniarek, A. Stępień, Szuprytowski, Loda (60 Lewandowski), Galeniewski (80 Michnowski), Zejglic (75 Nadolny), Martynowicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!