Reklama

Policyjne wodne patrole nie próżnują

01/08/2010 13:28



Czasem po rzece Elbląg, czasem po Zalewie Wiślanym lub jeziorze Drużno – policjanci mogą być wszędzie. Ze Zbigniewem Skoniecznym i Michałem Mułą popłynęliśmy na patrol po rzece Elbląg.




Zwykły dzień pracy policjantów wodnego patrolu rozpoczyna się w Bryzie, gdzie stacjonuje łódź Harpun 550. Przed policjantami nic się nie ukryje, bo doskonale wiedzą, gdzie znajdują się dzikie kąpieliska. W sobotnie (31 sierpnia), słoneczne południe Zbigniew Skonieczny i Michał Muła od razu popłynęli w stronę ujścia Kumieli do rzeki Elbląg. Jak się okazało, całkiem niedawno nawet pod mostem przy ulicy Warszawskiej pływał mężczyzna. Takie kąpiele kończą się pouczeniem lub mandatem. 





— W tym miejscu jest szczególnie niebezpiecznie, bo tutaj jest zakręt i osoba kierująca łodzią mogłaby nie zauważyć ewentualnych kapiących się ludzi — mówił Zbigniew Skonieczny, gdy mijaliśmy okolice ul. Dojazdowej — Natomiast z tego mostu kolejowego często ludzie skaczą.


Tym razem na dzikich plażach nie spotkaliśmy amatorów niedozwolonych kąpieli. Albo tego dnia ich nie było, albo spłoszył ich odgłos płynącej motorówki. Minęliśmy wędkarzy a także parę opalającą się w szuwarach. Do kontroli policjanci zatrzymali kierującego łodzią mężczyznę. Jak się okazało pan Tomasz miesiąc temu kupił łódź i wspólnie z partnerką rekreacyjnie, korzystając ze słonecznej pogody, wypłynęli na wodę.


— Chyba popłyniemy na Nogat, bo tak jest czystsza woda — stwierdził pan Tomasz. 
Policjanci sprawdzili dokumenty i udzielili kilku praktycznych rad początkującemu sternikowi, kontrola zakończyła się pouczeniem. 





— Nie dopuszczamy do zakłóceń porządku, działamy prewencyjnie — informuje Zbigniew Skonieczny. — Reagujemy nie tylko na kąpiące się osoby tam, gdzie nie jest to dozwolone, także na akty kłusownictwa w naszym rejonie.


Nie tylko latem, także wiosną policyjne patrole mają co robić, bo, gdy ryba idzie na tarło kłusownicy nie próżnują. 
Załoga łodzi Harpun 550 ma kontakt drogą radiową z dyżurnym, jak również z kapitanatem portu. Łódź rozwija prędkość około 65 km/h, może pomieścić 6 osób. Osoby pływające na wodnych patrolach muszą mieć uprawnienia przynajmniej młodszego ratownika WOPR-u. 
Po skontrolowaniu rzeki policjanci popłynęli w stronę Zalewu Wiślanego, gdzie mimo zakazu kąpieli i tak ludzie wchodzą do wody. Nawet kąpiel w płytkim zalewie może być niebezpieczna.


— Koledzy, którzy pływali przede mną nie raz ratowali ludzi dryfujących na materacach, których wiatr zniósł na Zalewie Wiślanym w stronę Krynicy Morskiej — dodaje st. sierż. Zbigniew Skonieczny.


sw

[gallery=4]4234[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama