Reklama

Polska przegrała w Elblągu z Danią 16:23. Kibice nie zawiedli

04/06/2011 12:30

Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych dzisiaj (04.06) Elblągu przegrała z Danią 16:23 (8:8). Mecz w elbląskiej hali obejrzało prawie 2000 kibiców. Przeczytaj, jak relacjonowaliśmy to spotkanie.

Blisko dwa tysiące kibiców zagrzewało przez całe 60 minut polskie piłkarki ręczne do boju w meczu z Danią. Nie pomogło. Polki zeszły z parkietu pokonane 23:16 i przed rewanżem są w bardzo trudnej sytuacji. Dobre recenzje zebrała za to publiczność w Elblągu.

—

 Wszyscy chwalą atmosferę i zachowanie naszej publiczności — mówił w przerwie sobotniego meczu w Elblągu Andrzej Bugajny, dyrektor Centrum Sportowo-Biznesowego przy Al. Grunwaldzkiej.



Hala CSB kolejny raz gościła polskie piłkarki ręczne. Tym razem na trybunach zasiadło prawie 2000 kibiców. Polska reprezentacja rywalizuje z Dunkami o wyjazd na tegoroczne mistrzostwa świata w Brazylii. Porażka w Elblągu 16:23 stawia naszą drużynę w bardzo trudnej sytuacji przed pojedynkiem rewanżowym, który odbędzie się już za tydzień.


— Zacznę od tego, że wybór Elbląga na gospodarza tego meczu był bardzo dobry — powiedziała po meczu Bożena Karkut, trener piłkarek ręcznych Zagłębia Lubin, które niedawno zdobyły złoty medal mistrzostw Polski. — Atmosfera była fajna. Dziewczyny na pewno odczuły, że grają u siebie. Widać było, że na początku były bardzo zdenerwowane. Spora ilość nieskutecznych rzutów z obu stron. Szkoda tych karnych nie rzuconych na początku spotkania. Myślę, że Dunki grałyby inaczej, gdyby goniły wynik. Bardzo dobra postawa Anny Baranowskiej w bramce, która długo trzymała wynik. Brak skuteczności sprawiły, że rywalki powiększały przewagę. W końcówce nasze zawodniczki bardzo chciały powalczyć o lepszy wynik, a gdy się bardzo chce, to się robi proste błędy.


Zgodnie mecz oceniali także kibice, którzy zasiedli na trybunach. Atmosfera była bardzo dobra, słabo spisały się za to zawodniczki.

— Grały za mało skrzydłami, ale w obronie za to grały bardzo dobrze.
 Atmosfera jest bardzo fajna — powiedziała nam Małgorzata Kawa.


Grzegorz Nowak przyszedł na mecz z synem Pawełkiem. — Szkoda, że nie wykorzystały swoich szans. Żałuję również, że w naszym mieście jest tak mało takich imprez — powiedział.


— Jestem pochłonięta atmosferą, często tu bywam i za każdym razem świetnie się bawię — mówi Małgorzata Markowska


Robert Nowak nie był zadowolony z postawy polskich zawodniczek.
— Piłkarki nie grały dziś na maksimum swoich możliwości, brakowało mi tutaj agresywności i zdecydowanego ataku — ocenił.


Sylwester Małecki chwalił atmosferę w hali i grę bramkarki Anny
Baranowskiej. — Szkoda tylko, że nasze reprezentantki przespały początek drugiej połowy i w tym momencie było po meczu — mówi.


Przebieg wydarzeń na parkiecie bacznie śledziły Wiktoria Żukowska i Patrycja Markowska. Obie trenują od dwóch lat piłkę ręczną w klubie Truso Elbląg.

— Chciałybyśmy kiedyś zagrać przy takiej publiczności — powiedziały nam.


Zbigniew Piasecki, kibic z Elbląga, już po pierwszej połowie zauważył największe słabości polskiej drużyny. — Gramy słabo, nasze zawodniczki nie mają kompletnie szybkości, nie zdobyły żadnej bramki z szybkiego ataku. Wyróżnia się Anna Baranowska, ale nie może stać w bramce tylko musi wychodzić do rywalek — powiedział.


Kibicom za wsparcie po meczu dziękowały nie tylko zawodniczki, ale także sam szkoleniowiec polskiej drużyny Kim Rasmussen.
AKT, ms

Przeczytaj, jak relacjonowaliśmy ten mecz
[live]57[/live]

[gallery=4]15794[/gallery]

Powiedzieli po meczu
Kim Rasmussen, trener Polski

— Jeśli myśli się o korzystnym wyniku w meczu z takim przeciwnikiem jak Dania, to trzeba grać mądrze i konsekwentnie przez 60 minut. Tego zabrakło. Rywalki lepiej grały z kontry i w obronie. Duńska maszyna zadziałała w drugiej połowie perfekcyjnie. Rywalki podkręciły tempo po zmianie stron. Wyglądało to tak, jakbyśmy nie byli na to przygotowani. To nie jest prawda. Uczulałem na to zespół, niestety zawodniczki nie wykonały tych założeń.



Anna Baranowska, bramkarka reprezentacji Polski
. — Udało się odbić kilka piłek, ale było to za mało, żeby wygrać. Zabrakło nam skuteczności. Wielkie brawa dla Karin Mortensen, duńskiej bramkarki. Mam nadzieję, że w Danii nasza skuteczność będzie lepsza. Na pewno trener Kim Rasmussen po analizie tego meczu wskaże nasze błędy, a my, mam nadzieję, wyciągniemy z tego wnioski. Wielkie brawa dla kibiców z Elbląga. Zaskoczyli nas pozytywnie. Organizatorzy uprzedzali, że nie będzie kompletu publiczności, a jednak przyszło bardzo dużo ludzi. Dziękujemy za doping.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama