- To było straszne, strażacy i policjanci pukali do drzwi i kazali się nam ewakuować – mówią mieszkańcy bloku przy ul. Skrzydlatej 9, gdzie dziś rano spłonęło mieszkanie, a w nim 46-letni mężczyzna. - Na klatce schodowej było tyle dymu, że nie wiedzieliśmy gdzie mamy iść.
Dziś rano, kilka minut przed godz. 8. strażacy otrzymali informację o płonącym mieszkaniu w tzw. „barakach” przy ul Skrzydlatej. Zaledwie trzy minuty później na miejscu niemal jednocześnie pojawili się strażacy i policjanci.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!