Potrącony przez samochód pies ponad 40 minut czekał na przyjazd pracowników elbląskiego schroniska. Gdy ci już dotarli na miejsce, zdaniem świadków zdarzenia, bardzo brutalnie potraktowali cierpiące zwierzę. — Obchodzili się z nim jak z workiem mięsa, a nie żywym stworzeniem — denerwuje się jeden z nich. Dla psa nie było ratunku, więc go uśpiono.
Do zdarzenia doszło w piątek na ul. Płk. Dąbka w Elblągu. Pod jedno z przejeżdżających tamtędy aut wpadł pies. Kierowca nawet się nie zatrzymał. Losem zwierzęcia zainteresowali się świadkowie zdarzenia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!