1 września zmienił się system nauczania historii w szkołach ponadgimnazjalnych. Nowa podstawa programowa, jak zapewnia MEN, ma pomóc uczniom w lepszym przygotowaniu do matury. Problem jednak w tym, że uczniowie, którzy nie zdecydują się na napisanie egzaminu dojrzałości z tego właśnie przedmiotu, dzieje Polski i świata poznają jedynie w okrojonym zakresie. To wzbudziło sprzeciw wielu osób, nie tylko w nauczycielskich kręgach. Arkadiusz Kolpert, wydawca on-line
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!