Reklama

Protestują przeciwko zmianom w nauczaniu historii. 3 tys. podpisów

10/09/2012 20:46

Nie wyobrażam sobie, że młodzież może nie znać historii swojego kraju. To niedopuszczalne, bez tego zniknie nasza tożsamość narodowa — mówi Hanna Kasprowicz z Elbląga. Kobieta jest jedną z tysięcy osób, którzy podpisały się pod postulatem przywrócenia historii do szkół ponadgimnazjalnych. Ta bowiem, od 1 września, nauczana jest tam według nowej podstawy programowej. Bardzo okrojonej — twierdzą przeciwnicy zmian wprowadzony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.

1 września zmienił się system nauczania historii w szkołach ponadgimnazjalnych. Nowa podstawa programowa, jak zapewnia MEN, ma pomóc uczniom w lepszym przygotowaniu do matury. Problem jednak w tym, że uczniowie, którzy nie zdecydują się na napisanie egzaminu dojrzałości z tego właśnie przedmiotu, dzieje Polski i świata poznają jedynie w okrojonym zakresie. To wzbudziło sprzeciw wielu osób, nie tylko w nauczycielskich kręgach.

Jak ma wyglądać teraz nauczanie historii w szkołach średnich? W pierwszej klasie, uczniowie w swoich planach lekcji, będą mieli dwie godziny tego przedmiotu. O tym czego będą się uczyli w drugiej i trzeciej klasie zadecydują sami uczniowie. Przyszli maturzyści z tego przedmiotu będą kontynuowali naukę historii na poziomie rozszerzonym. Reszta zapozna się z nią, w okrojonej wersji podczas lekcji "Historia i społeczeństwo".
— W tej chwili jeszcze trudno mówić, czy to będzie miało negatywne skutki dla młodzieży, czy tej historii będzie rzeczywiście mniej — mówi Monika Andrzejczyk, nauczycielka historii w I Liceum Ogólnokształcącym w Elblągu. — Wprowadzono zupełnie nowy program. Choć ministerstwo zapewnia nas, że godzin historii nie będzie mniej, a chodzi o poprawienie jakości, tak naprawdę nową reformę to my i nasi uczniowie sprawdzą na własnej skórze.

Blisko trzy tysiące mieszkańców Elbląga i okolic nie ma złudzeń. - Nowy program to nietrafiony pomysł. Osoby te poparły inicjatywę zmierzającą do "odwrócenia" reformy. Podpisy pod obywatelskim projektem ustawy przywracającej lekcje historii w polskiej szkole zbierane są od początku maja w Elblągu i całej Polsce. Akcja potrwa do 12 września.

— Nowy program oznacza, że uczniowie, którzy wybiorą nauczanie w zakresie podstawowym, będą się uczyli historii tylko przez 60 godzin w ciągu całej szkoły średniej. Dotychczas ta liczba wynosiła 180 godzin. Uważamy taką sytuację za niedopuszczalną, stąd też pomysł na projekt ustawy — mówi Paweł Kowszyński z Solidarnej Polski. — Aby projekt ustawy trafił pod obrady sejmu należy zebrać ponad 100 tysięcy podpisów. W tej chwili dobijamy do tej liczby i myślę, że ja przekroczymy. Zainteresowanie akcją jest duże. Poparło nas już blisko 3 tysiące mieszkańców Elbląga i okolic. Pod przywróceniem historii do szkół podpisują się zarówno starsi jak i młodsi.

Chętni na poparcie akcji mają jeszcze dwa dni. Jeszcze we wtorek i środę, w godz. 11-18, podpisy będą zbiera przy ul. Odzieżowej 12.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama