Reklama

Przejechanie tą ulicą o godz. 8 i 15 może skończyć się zawałem

19/10/2011 20:13

Przynajmniej dwa razy na dobę, około godz. 8 i godz. 15, jazda przez ulicę Bema może skończyć się zawałem, bądź wylewem — uważa jeden z naszych zmotoryzowanych Czytelników.

Dlaczego? Powodem, jak twierdzi nasz rozmówca, jest skrzyżowanie Bema-Kościuszki-Mickiewicza. W godzinach szczytu dochodzi tam do bardzo niebezpiecznych sytuacji.
— Jadące w dół ulicy Bema, w stronę Grota-Roweckiego, auta stają w tym miejscu w korku. Powód jest prosty. Samochody, głównie te większe jak np. autobusy, które chcą skręcić w lewo, w ul. Mickiewicza blokują cały pas — mówi mężczyzna. — Nie mogą skręcić, bo z przeciwka jadą samochody w górę ul. Bema — tłumaczy nasz bohater.

W dodatku, dodaje, sznur samochodów stojących z konieczności na Bema, blokuje możliwość przejazdu dla aut jadących z Mickiewicza na Kościuszki.

— Kierowcy stoją, mimo że mają zielone światło. Więc nic dziwnego, że się denerwują — mówi mężczyzna.


Grożący sobie wzajemnie przez szybę kierowcy, są w tym miejscu na porządku dziennym. 
A może wystarczyłoby tylko, pyta nasz Czytelnik, wprowadzić zakaz lewoskrętu z Bema - przy zjazdach na Mickiewicza i Kościuszki.
wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama