Reklama

Przez zamachy utknęły w Norwegii

23/07/2011 18:46

‑ Z internetu dowiedziałyśmy się, że być może loty z Oslo zostaną odwołane. Nie wiemy czy będziemy mogły wrócić, a jeśli tak to kiedy – mówią Michalina Domaszewicz i Klaudia Gil, elblążanki, które przebywają na wakacjach w Norwegii.

Michalina Domaszewicz i Klaudia Gil zaraz po maturze wyleciały na wakacje do Norwegii. Tam mieszkają rodzice Klaudii. W najbliższy wtorek miały wylecieć z Norwegii i po powrocie do Polski złożyć papiery na studia. Przez zamach, do którego doszło wczoraj w Oslo, nie wiedzą kiedy będą mogły wrócić do Polski.

Wprawdzie dziewczyny przebywają daleko od Oslo (w miejscowości Sandnes, ok. 300 km od Oslo), ale ich samolot miał lecieć przez stolicę Norwegii.
Matka jednej z dziewczyn przez całą noc nie zmrużyła oka. Śledziła doniesienia prasowe.
O zamachu dowiedziałam się wieczorem z „Faktów”.Szybko napisałam sms-a do córki. Na szczęście po chwili odpisała – mówi Monika Domaszewicz, której córka przebywa na wakacjach w Norwegii. Kobieta martwi się, że jeśli jej córka nie wróci zgodnie z planem to zdąży złożyć papierów na studia.‑ Cały czas się o nią martwię. Bez przerwy śledzę doniesienia prasowe – mówi kobieta.

Przypomnijmy, tragedia w Norwegii rozpoczęła się w piątek o godz. 15.20. To wtedy doszło do silnej eksplozji w dzielnicy handlowej w Oslo w pobliżu budynków parlamentu. Zginęło siedem osób. Trzy godziny później na wyspie Utoya młody mężczyzna przebrany za policjanta otworzył ogień do uczestników zjazdu młodzieżówki Partii Pracy. Zabił co najmniej 85 osób.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama