Był przywiązany do słupa kawałkiem plastiku. Nie wiadomo ile czasu tam spędził bez jedzenia i picia. Gdy przyjechali po niego Animalsi miał otarcia do kwi. Widać, że próbował się uwolnić.
Nie wiadomo, czy historia Salwadora by miała szczęśliwe zakończenie, gdyby nie pomoc jednego z kierowców przejeżdżających boczną drogą.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!