Reklama

Przywiązał psa do słupa przy leśnej drodze

09/01/2011 14:18

Był przywiązany do słupa kawałkiem plastiku. Nie wiadomo ile czasu tam spędził bez jedzenia i picia. Gdy przyjechali po niego Animalsi miał otarcia do kwi. Widać, że próbował się uwolnić.

Nie wiadomo, czy historia Salwadora by miała szczęśliwe zakończenie, gdyby nie pomoc jednego z kierowców przejeżdżających boczną drogą.
— Zadzwonił do nas mężczyzna, który na obrzeżach miasta zauważył psa – mówi Barbara Zarudzka, inspektor OTOZ Animal. — Z daleka wyglądało, że pies po prostu stoi. Dopiero, gdy przyjechaliśmy na miejsce okazało się, że jest on przywiązany do słupa tak krótko, że nie mógł się nawet położyć. Nie wiadomo, ile czasu spędził na skraju lasu. Gdyby przyszły trzaskające mrozy pies by zamarzł.
— Od razu wszedł nam do samochodu – mówi Barbara Zarudzka. — To starszy, łagodny, ale zaniedbany pies. Gdy go wieliśmy do schroniska bardzo chciał nas lizać po twarzach.
Szukamy jego właściciela, by stanął przed sądem za swój czyn. Pies będzie do adopcji. Nazwaliśmy go Salwador.


Po otarciach można stwierdzić, że Salwador był trzymany na łańcuchu, nie był jednak zaczipowany, więc trudno ustalić jego właściciela. Teraz pies mieszka w elbląskim schronisku, gdzie przebywa dużo więcej takich niechcianych, porzuconych czworonogów. Każdy z nich ma swoją historię. — Kiedyś do schroniska przyszedł mężczyzna, który chciał oddać swojego psa, na co my się zgodziliśmy, bo nie przyjmujemy zwierząt od właścicieli – wspomina Barbara Zarudzka. — Następnego dnia znaleźliśmy tego samego psa przywiązanego do drzewa w Dąbrowie...

Sylwia Warzechowska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama