Reklama



Puchar i bransoletka 
dla najlepszej zawodniczki

29/03/2014 13:28



Mierzę w medal. W moim boksowaniu często jest za dużo chaosu i ten element muszę w najbliższym czasie wyeliminować — mówi Sandra Kruk, pięściarka Kontry Elbląg, która po zdobyciu tytułu mistrzyni Polski przygotowuje się do mistrzostw Europy.



— Niedawno wróciłaś z mistrzostw Polski, na których zdobyłaś już czwarty w swojej karierze tytuł mistrzyni Polski. Jakie wnioski po turnieju w Grudziądzu, co jeszcze musisz poprawić w swoim boksowaniu?

— Każda walka jest inna, każda zawodniczka boksuje inaczej. W moich poczynaniach często jest dużo chaosu, więc nad tym elementem trzeba popracować i to wyeliminować.



— Przed Tobą kolejne wyzwanie, mistrzostwa Europy seniorek w Bukareszcie (31.05-8.06). 

— W mistrzostwach Starego Kontynentu brałam udział w 2011 r. w Rotterdamie (Holandia). W walce o półfinał przegrałam z Rosjanką, późniejszą mistrzynią Europy, której zresztą rok później zrewanżowałam się podczas mistrzostw świata w Chinach.
Jeśli chodzi o tegoroczne mistrzostwa Europy, to nie zaprzeczam, że mierzę w medal. W europejskim rankingu kat. 57 kg jestem sklasyfikowana na drugim miejscu i na pewno przy losowaniu będę rozstawiona. Zrobię wszystko, żeby jak najlepiej wypaść w Bukareszcie. Tym bardziej, że w przyszłym roku, 12-28 czerwca, w Baku (Azerbejdżan) odbędą się I Igrzyska Europejskie. Na te zawody ma się zakwalifikować po osiem najlepszych zawodniczek ME z każdej kategorii wagowej.



— Jak będziesz się przygotowywała do ME?

— Przez cały kwiecień będę trenowała w Elblągu. W maju kadra ma zaplanowane dwa zgrupowania 10-dniowe w Sokółce oraz Cetniewie, gdzie będziemy pracowali nad wytrzymałością, techniką i szybkością. 

Jerzy Kuczyński



Żaneta ze srebrnym medalem 


W Grudziądzu srebrny medal w kat. 51 kg zdobyła inna pięściarka Kontry Elbląg Żaneta Cieśla, która jest siostrą Sandry Kruk. 

— Miałam boksować w kat. 48 kg, ale mimo najszczerszych chęci nie udało mi się "zbić" wagi i musiałam wystartować w 51 kg. Zdobyłam srebrny medal, ale pozostał pewien niedosyt. W finałowej walce spotkałam się z trzykrotną mistrzynią Polski oraz dwukrotną wicemistrzynią Europy Eweliną Wicherską (PKB Poznań). Po trzech rundach prowadziłam na punkty i byłam pewna wygranej. Niestety, w czwartym starciu zabrakło trochę sił, niepotrzebnie wdałam się w wymianę ciosów, w której lepsza była rywalka i to zadecydowało o końcowym werdykcie. Przegrałam. Szkoda, bo byłam bliska zdobycia pierwszego tytułu mistrzowskiego, a tak po raz piąty zdobyłam srebrny medal na MP. Pocieszeniem jest to, że zostałam powołana do szerokiego składu reprezentacji Polski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama