Przeżywając w ostatnich dniach tragedię katastrofy pod Smoleńskiem powszechnie zwróciliśmy uwagę na jej wyjątkowe okoliczności. Polska delegacja poniosła śmierć docierając do Katynia, na uroczystości uczczenia 70. rocznicy zamordowania ponad 21 tysięcy polskich jeńców wojennych przez państwo radzieckie. Najważniejszym celem podróży tak licznej grupy przedstawicieli różnych władz i środowisk było świadectwo prawdzie, którą przez ponad pół wieku fałszowali nie tylko sprawcy, ale i zachodni sojusznicy.
Zamiast uroczystych obchodów staliśmy się świadkami swoistej apokalipsy, tragicznej śmierci dziesiątków przedstawicieli polskich władz państwowych, wraz z dwoma prezydentami, ostatnim prezydentem II RP na uchodźstwie Ryszardem Kaczorowskim oraz urzędującym prezydentem III RP Lechem Kaczyńskim.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!