Druga połowa lat 30. Widmo nowej wojny coraz silniej krąży nad światem, zaś w waszyngtońskiej Bibliotece Kongresu włoski pianista i kompozytor, Alfredo Casella przegląda tamtejsze zbiory. Wśród różnorodnych dzieł jego uwagę przykuwa pożółkły, pokryty kurzem rękopis zawierający sześć sonat…
W taki sposób światło dzienne ujrzały kompozycje Gioacchino Rossiniego, które szybko stały się perłami muzyki kameralnej i na stałe zagościły w repertuarze najwybitniejszych zespołów smyczkowych świata.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!