Pochodzący z Elbląga Robert Magier właśnie mierzy się z jedną z najtrudniejszych na świecie tras, która łączy obie Ameryki. Tydzień temu wyruszył rowerem z Ushuaia w Argentynie i zamierza dotrzeć na Alaskę. Podróż dedykuje swojej mamie, która zmarła w ubiegłym roku. W dniu jej śmierci przyrzekł sobie, że podejmie się tego wyzwania.
Ma 35 lat, z zawodu jest cybernetykiem, a z zamiłowania podróżnikiem. Świat ciekawił go już od urodzenia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!