Reklama

Rozpadające się schody kontra chorzy

11/06/2011 11:28



Rozpadające się, ogrodzone taśmą schody od kilku miesięcy bronią dostępu do elbląskiego centrum reumatologii przy ul. Robotniczej. Na szczęście jest jeszcze podjazd dla osób niepełnosprawnych i to z niego korzystają osoby, które chcą dostać się do poradni. Dla niektórych, te kilka metrów do pokonania, to jednak prawdziwe wyzwanie.0



Schodami prowadzące do centrum rozpadły się po zimie. Nieczynne są więc już od kilku miesięcy. A Telekomunikacja Polska SA, czyli właściciel budynku, w którym mieści się centrum reumatologiczne, do przeprowadzenia remontu najwyraźniej się nie kwapi.





— Dzierżawimy te pomieszczenia — mówi Wioleta Sosnowska, wspólniczka i lekarz centrum. — O naprawę schodów zwróciliśmy się więc do telekomunikacji. Oprócz rozmów telefonicznych, były maile i oficjalne pisma. Odpowiedzi się nie doczekaliśmy — dodaje lekarka. 
Lekarka zaznacza jednak, że brak schodów nie jest uciążliwy dla pacjentów, którzy mogą korzystać z podjazdu.

Sami pacjenci mają jednak w tej kwestii podzielone zdania. 
— Dla części osób, te schody rzeczywiście mogą nie mieć, aż takiego znaczenia — dodaje pani Bogdana, pacjentka centrum. — Jednak nie czarujmy się, jak kogoś bolą gnaty, to każdy metr się liczy. A tych metrów podjazd ma sporo.



Także Czytelniczka, która zwróciła nam uwagę na problem, twierdzi, że dla osób z częścią schorzeń reumatycznych takie wejście po podjeździe dla niepełnosprawnych jest sporym wyzwaniem. 
— Każdy krok sprawia mi ból, więc te kilka metrów podjazdu, które zdrowi pokonują bez problemów, to dla mnie spora odległość — dodaje kobieta, która jest pacjentką centrum. 
Sytuacja jest tym bardziej uciążliwa, bo wiele osób, które się tu leczą, odwiedza przychodnię nawet kilka razy w tygodniu. 
— Jestem w centrum codziennie, ale nieczynne schody mi nie przeszkadzają, mogę przecież korzystać z podjazdu — mówi pani Anna Lenarczyk z Elbląga. — Poruszam się o kuli więc dla mnie tak jest wygodniej. Trzeba jednak przyznać, że te schody wyglądają fatalnie. 
Rozpadające się schody, zagrodzone taśmą od kilku miesięcy rzeczywiście nie są najlepszą wizytówką dla poradni. 
— To rzeczywiście nie najlepiej wygląda — przyznaje Sosnowska.


Nasz reporter chciał poznać stanowisko TP SA w sprawie schodów. Niestety wszystkie próby skontaktowania się z właścicielem budynku zakończyły się niepowodzeniem. 
Do sprawy jeszcze wrócimy.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama