Proces w sprawie nieprawidłowości, których miało dojść podczas remontu Teatru im. Sewruka, ciągnął się przez blisko 6 lat. Dłużej nawet niż głośny proces gangu Kulawego. Samo ogłoszenie wyroku i jego uzasadnienie odbyło się jednak błyskawicznie. Sąd uznał właściciela firmy budowlanej winnym, drugi z oskarżonych - inwestor zastępczy - został uniewinniony.
Rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 4800 zł grzywny i częściowe naprawienie szkód - oddanie po 15 tys. zł teatrowi i zarządowi województwa warmińsko-mazurskiego. Taki wyrok usłyszał Arkadiusz L., właściciel firmy budowlanej, która remontowała salę widowiskową elbląskiego teatru. Drugi z oskarżonych, Stanisław K. - inwestor zastępczy działający w imieniu teatru - został uniewinniony. Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca Arkadiusza L. z miejsca zapowiedział apelację. Nie wyklucza też skierowania do sądu pozwu przeciwko biegłemu, który oceniał remont teatru.W 2004 roku sytuacja teatru była... dramatyczna. Sala widowiskowa nie spełniała wymagań dotyczących bezpieczeństwa przeciwpożarowego i groziło jej zamknięcie. W ostatniej chwili urząd marszałkowski znalazł pieniądze na remont. Roboty ruszyły we wrześniu. W ciągu trzech miesięcy wyremontowano dach, instalację elektryczną, wymieniono okładziny ścian i foteli oraz zakupiono nowy sprzęt akustyczny i oświetleniowy. Gdyby prac nie udało się zakończyć do końca grudnia, pieniądze na remont teatru by przepadły. Firma Arkadiusza L. pracowała nawet na trzy zmiany, by zdążyć w terminie. Po zakończeniu inwestycji kontrolerzy NIK stwierdzili nieprawidłowości finansowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!