W gminie Rychliki nie brakuje kolejnych planów inwestycyjnych. Po oddaniu do użytku nowego urzędu gminy za ponad 7 mln zł samorząd przygotowuje się do budowy gminnej świetlicy i magazynu obrony cywilnej oraz zabiega o środki na nowy wóz strażacki dla OSP Jelonki. Swoje inwestycje zapowiadają również prywatni przedsiębiorcy, którzy planują budowę biogazowni i farmy wiatrowej.
Jednym z najbliższych projektów jest budowa gminnej świetlicy w Rychlikach.
– Mamy już całą dokumentację projektową odnośnie do tego obiektu. Według kosztorysu inwestycja ma kosztować około 2,5 miliona złotych. Szukamy różnych źródeł finansowania, złożyliśmy wniosek do KOWR-u, rozmawiamy też o wsparciu z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Czekamy jeszcze na pozwolenie na budowę, ale ten projekt jest już bardzo realny – mówi Zbigniew Lichuszewski, wójt gminy Rychliki.

Przy świetlicy zaplanowano parking na blisko 50 samochodów, co poprawi sytuację zmotoryzowanych w centrum miejscowości.
Kolejną inwestycją będzie budowa magazynu obrony cywilnej.
– Jesteśmy bardzo blisko zakończenia prac nad dokumentacją. W połowie czerwca powinniśmy mieć pozwolenie na budowę. Otrzymaliśmy 464 tysiące złotych dofinansowania, a do końca listopada chcemy wybudować magazyn, który będzie służył zarówno samorządowi, jak i mieszkańcom – przekazuje wójt.
Duże prace trwają również przy Szkole Podstawowej w Rychlikach. Inwestycja obejmuje kompleksową termomodernizację budynku.
– Pozyskaliśmy 3,5 miliona złotych dofinansowania, a wkład własny gminy wynosi 900 tysięcy złotych. To inwestycja za prawie 4,5 miliona złotych. Ocieplamy szkołę, wymieniamy okna i przede wszystkim zmieniamy źródło ciepła – mówi Zbigniew Lichuszewski.
Dotychczasowy piec olejowy zostanie zastąpiony pompami ciepła. Wokół szkoły wykonanych zostanie 16 odwiertów o głębokości 200 metrów.
– Już mamy podpisaną umowę. Prace nabierają tempa, a wykonawca zobowiązał się zakończyć inwestycję do końca września – dodaje wójt.
Samorząd stara się również o pozyskanie środków na zakup nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla jednostki OSP Jelonki.
– Nigdy żadna jednostka w gminie Rychliki nie miała nowego samochodu strażackiego kupionego prosto od producenta. Mamy już pół miliona złotych dofinansowania, ale potrzebujemy jeszcze około 1,4 miliona złotych. Liczę na wsparcie wojewody, starostwa i samorządu województwa – informuje Zbigniew Lichuszewski.
Gmina prowadzi również prace związane z gospodarką wodno-kanalizacyjną. Trwa remont zbiornika wody przy hydroforni w Rychlikach, a samorząd przygotowuje się do modernizacji oczyszczalni ścieków w Dymniku oraz sieci kanalizacyjnej.
– Musimy wyremontować oczyszczalnię ścieków w Dymniku i sieć kanalizacyjną. Dokumentacja projektowa już do nas wpłynęła, ale mamy problem z finansowaniem. Potrzebujemy około półtora miliona złotych i szukamy sposobu, żeby te środki znaleźć, bo to są inwestycje najważniejsze dla mieszkańców – przyznaje Zbigniew Lichuszewski.
Na terenie gminy planowane są także prywatne inwestycje związane z odnawialnymi źródłami energii, jak choćby budowa biogazowni przy drodze wojewódzkiej nr 527 między Rychlikami a Dymnikiem.
– Kiedy zaczynaliśmy rozmowy o biogazowni, była planowana w innej lokalizacji i wtedy pojawił się opór mieszkańców. Zmieniono lokalizację i dziś ten projekt dojrzewa. W następnym roku powinna rozpocząć się budowa. Chcielibyśmy też partycypować w pozyskiwaniu ciepła z tego obiektu na potrzeby gminy – mówi wójt.
Prywatny inwestor planuje również budowę farmy wiatrowej na terenie gminy. Projekt zakłada zamontowanie 16 turbin. Zgodnie z obecnym harmonogramem pierwsze wiatraki mogłyby zostać uruchomione około 2032 roku.
– Mówi się, że wpływy z podatków mogą wynieść nawet około 2,5 miliona złotych rocznie. Dla takiej gminy jak Rychliki to naprawdę duże pieniądze i bardzo poważne wsparcie budżetu – oznajmia Zbigniew Lichuszewski.
Wśród tematów, do których samorząd chce wrócić w przyszłości, jest również teren przy pochylni Jelonki na Kanale Elbląskim. Kilka lat temu pojawił się pomysł rozbudowy infrastruktury turystycznej i budowy większego parkingu.
– Mamy tam hektar i 20 arów ziemi i chcieliśmy wykorzystać ten teren na parking samochodowy. W sezonie jest tam bardzo ciasno, przyjeżdża dużo autobusów i samochodów. Na razie nie udało się pozyskać dofinansowania, ale myślę, że prędzej czy później zarówno Wody Polskie, jak i gmina będą musiały wrócić do tego tematu. Turystów przybywa i trzeba będzie zapewnić im odpowiednie warunki – podsumowuje Zbigniew Lichuszewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze