— Przyszedł, wyciągnął klejnoty i zrobił siku. W tym czasie moje dziecko grało w kosza i wszystko widziało — opowiada mieszkanka ulicy Wiślickiej. Mieszkańcy tej ulicy mają już dość. Od lat w ich ogródkach śmierdzi fekaliami.
Mieszkańcy Wiślickiej mówią, że ze śmierdzącym problemem borykają się od lat. Twierdzą, że śmierdzi, bo sprzedawcy samochodów przy ich ogródkach zrobili sobie toaletę. Przychodzą, załatwiają, a my musimy wąchać ten smród — opowiada mieszkanka ulicy Wiślickiej i dodaje — Na policję nie dzwonimy, bo zanim przyjedzie to sikający i tak ucieknie. A jak udowodnimy, kto sikał?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!