To mały reportaż, którego autorem jest Günther Urban, pochodzący z Dolnego Śląska, a skierowany służbowo w czerwcu 1941 roku do Elbląga. Został zamieszczony w ostatnim numerze kwartalnika „Der Pangritz Kurier”, wydawanego w Niemczech dla dawnych mieszkańców Elbląga i okolicy.
Günther Urban był akurat po zawodowym przeszkoleniu w „Śląskim Towarzystwie Elektrotechnicznym” (SEG) we Wrocławiu, gdy otrzymał z tamtejszego urzędu pracy polecenie stawienia się w Elblągu w zbrojowni marynarki wojennej (Kriegsmarinearsenal-Waffenamt). Na odwrocie skierowania napisano, że niewypełnienie tego polecenia podlega najwyższej karze. Ruszył w podróż 22.6.1941 r., akurat w dniu swych 18 urodzin. Nim zdążył się spakować, doszły do niego informacje radiowe, że Wehrmacht uderzył na Związek Sowiecki. Wyruszył z wrocławskiego dworca frontowym pociągiem urlopowym i jechał przez Poznań, przez były polski korytarz, a z Tczewa bardzo wolno przez prowizorycznie naprawiony most na Wiśle.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!