Po piątkowym wypadku na obwodnicy Pasłęka, który pochłonął życie dwóch osób, w miejscu, gdzie doszło do tragicznego zdarzenia ustawione zostały słupki przeszkodowe, uniemożliwiające wyprzedzanie. Wprowadzono dodatkowo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę.
— Po wypadku na drogę wyciekły płyny eksploatacyjne z samochodów. Zostały usunięte, ale droga wciąż jest śliska, stąd ograniczenie prędkości oraz słupy, które fizycznie mają uniemożliwić wyprzedzanie w tym miejscu. Tak będzie jeszcze przez kilka dni, bo jeszcze w tym tygodniu zostanie otwarta druga część tej drogi — mówi Głębocki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!