Kiedy inni szykują się do świąt, oni przeżywają prawdziwy dramat. W ciągu trzech godzin rodzinie ze Stalewa pożar zabrał dobytek całego życia. — To olbrzymia tragedia. Tym bardziej, że kilka dni temu przeżyli inny dramat - śmierć bliskiej osoby. A teraz zostali w czterech gołych ścianach — mówi Halina Chabowska-Pędrak, kierowniczka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Markusach.
W środę około godziny 12 w Stalewie (gmina Markusy) w jednym z domów wybuchł pożar. Płomienie strawiły całkowicie część budynku, w której mieszkała rodzina z czteroletnim dzieckiem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!