Papież Jan Paweł II przytulił mnie, pobłogosławił, postawił na czole znak krzyża. Poczułam wtedy spokój, szczęście i siłę. Byłam w trudnej sytuacji życiowej. Ta siła pozwoliła mi pokonać wszystkie problemy — wspomina Zofia Rękawik, elblążanka, emerytowana nauczycielka matematyki.
W lipcu 1992 roku Zofia Rękawik pojechała do Rzymu na wycieczkę zakładową. Pięćdziesięcioosobowa grupa elblążan, z którą pojechała uczestniczyła we mszy świętej. Msza odprawiana była z udziałem papieża Jana Pawła II. Elblążanie przybyli do bazyliki już o siódmej rano. Do rozpoczęcia mszy pozostało dużo czasu. Oni chcieli zająć dobre miejsca, blisko ołtarza. Przed nimi była balustrada oddzielająca ołtarz od pozostałej część świątyni. Podeszli do tej balustrady.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!