Reklama



Starcie o poparcie

. Debata wyborcza w Dzienniku Elbląskim

25/09/2011 17:40

W naszej redakcji odbyło się pierwsze, elbląskie spotkanie kandydatów na posłów. Udział w nim wzięli startujący z okręgu elbląskiego (nr 34): Tomasz Dudziak (KW Polska Partia Pracy-Sierpień 80), Marian Kamasz (KW Ruch Palikota), Władysław Mańkut (KW SLD), Edward Pukin (KW PJN), Wiesław Stafiej (KW Nasz Dom Polska-Samoobrona Andrezja Leppera), Sławomir Rybicki (KW PO)i Witold Wróblewski (KW PSL).

W dyskusji nie uczestniczył Leonard Krasulski z PIS , który wcześniej swój udział potwierdził, ale nie przyszedł.





Naszym gościom zadaliśmy 4 pytania: Co jako posłowie zrobią dla Elbląga? Co jako posłowie zrobią dla regionu, powiatów? Czym zajmą się w sejmie? Poprosiliśmy też o dokończenie zdania "Jestem lepszym kandydatem od konkurentów bo....". Na koniec każdy z kandydatów mógł zadać jedno pytanie wybranemu rywalowi. Czas na odpowiedź na każde pytanie to 90 sekund (oprócz rundy pytań wzajemnych). 
Uczestnicy spotkania losowali kolejność wypowiedzi.

Dzisiaj publikujemy odpowiedzi kandydatów na pytanie:

 Czym zajmę się w Sejmie?

Wiesław Stafiej z Kadyn (KW Nasz Dom Polska-Samoobrona Andrzeja Leppera)


— Problemów mamy bardzo dużo. To są problemy drogowe, bezrobocia, z drożyzną. Chciałbym głównie zająć się programem energetycznym, bowiem drożeje nam paliwo, nośniki energii. Chciałbym też zająć się sprawami bezrobocia, bo młodzież ucieka nam za granicę. 
Skupiając się na lokalnych problemach, chciałbym się zająć zaniedbaniami systemowymi, które przyczyniają się do tego, że młodzi ludzie nie mają mieszkań, rozwodzą się. Wydaje mi się, że nieżyciowe przepisy np. podatki należałoby zmienić i uprościć. To jest zbyt skomplikowane dla zwykłego człowieka. Chciałbym, aby w każdym urzędzie gminy powstała komórka, w której pracowaliby urzędnicy pomagającym zagubionym petentom. Denerwują mnie pomyłki w pismach urzędowych i w urzędach...




Marian Kamasz z Elbląga (KW Ruch Palikota)


— Gdybym dzięki wyborcom dostał się do sejmu, to zajmowałbym się tym, na czym się znam. Przez ćwierć wieku byłem dyrektorem liceum, więc przede wszystkim znam się na oświacie. Jestem pedagogiem, wykładowcą - chciałbym się zająć też sprawami nauki. 
Byłem przeciwnikiem reformy edukacyjnej. Uważam, że trzeba tę reformę wywrócić do góry nogami. Wyniki matury z matematyki potwierdzają jaka jest efektywność reformy przeprowadzonej kilka lat temu. Zresztą słyszę często co mówią koledzy wykładowcy na temat studentów rozpoczynających edukację. Czytanie ze zrozumieniem to dzisiaj dla wielu studentów problem nie do przekroczenia. 
Warto byłoby obliczyć koszty tej reformy edukacyjnej. Zresztą tak jak i administracyjnej. Myślę, że koszty tych reform są zbyt wysokie w stosunku do efektów. 
Sfera dydaktyczna jeśli chodzi o oświatę jest katastrofalna. O sferze wychowawczej w ogóle nie będę wspominać, dlatego, że gimnazja to są szkoły, które w dużym stopniu przyczyniają się do wzrostu różnego rodzaju patologii. 



Tomasz Dudziak z Korsz (KW Polska Partia Pracy - Sierpień 80)


— Od dwóch lat próbuje uświadomić, że opłaty stałe w przedszkolach są niezgodne z prawem. Dwukrotnie kierowałem sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W tej chwili skieruję sprawę cywilną przeciwko samorządowi o zwrot pieniędzy, które pobrano za pobyt mojego dziecka w przedszkolu. 
Chciałbym zająć się naprawieniem prawa i błędnych ustaw, np. ustawy upadłościowej. 31 marca 2009 weszła w życie ustawa, dzięki której przysłowiowy Kowalski mógł ogłosić upadłość. Niestety jest ona nieżyciowa i nietrafiona. To jest ustawa dla oszustów i hochsztaplerów. Aby móc ogłosić upadłość trzeba mieć co najmniej kilkanaście tysięcy złotych gotówki. 
Chciałbym też zająć się PZPN, bo to jest dla mnie ważne. Byłem członkiem zarządu warmińsko-mazurskiego, 25 lat byłem działaczem i, że tak powiem kolokwialnie, wiem co to jest za "stworzenie". No i kodeks pracy. Tutaj interesuje mnie kwestia umów śmieciowych. To prawdziwa bolączka Polaków. Wszyscy o tym mówią. Też chciałbym się tym zająć.



Sławomir Rybicki z Gdańska (Platforma Obywatelska)



— Sejm znam od podszewki. Zaczynałem jako dyrektor gabinetu marszałka Płażyńskiego. Od 2001 roku jestem posłem, który przez wszystkie kadencje zajmuje się organizacją pracy klubu parlamentarnego, współkierowaniem klubem. Sądzę, że moje doświadczenia mogą być wykorzystane ponownie jeżeli oczywiście wyborcy obdarzą mnie zaufaniem. 
Chciałbym zadbać o jakość stanowionego prawa, bo to jest istota naszej pracy parlamentarnej. 
Jestem przewodniczącym komisji etyki w tej kadencji, wcześniejszych również. W związku z tym chciałbym przekazywać młodszym kolegom doświadczenia i troskę o standardy etyczne w pracy. 
Zaproponuje też kolegom posłom taki pakt ponad podziałam na rzecz Elbląga. Stworzenie dobrze pojętego lobby na rzecz Elbląga, tak aby wesprzeć samorząd elbląski oraz cały region w rozwoju.



Witold Wróblewski z Elbląga (KW PSL)



- Jeżeli wyborcy obdarzą mnie zaufaniem i wybiorą do parlamentu na pewno będę chciał zajmować się zagadnieniami na których się znam. Priorytetem jest dla mnie pozyskanie jak największej ilości pieniędzy unijnych dla naszego regionu. Chciałbym uczestniczyć w pracach związanych ze środkami unijnymi na rozwój tego regionu. 
Mam duże doświadczenie, ponad 20 lat, w pracy w samorządzie. Mam praktyczną wiedzę o relacjach samorządu z rządem, znam problematykę tych relacji i uważam, że należy sporo zmienić. 
Chciałbym się też zająć ustawami: prawo budowlane i zamówienia publiczne. To są ustawy, które wymagają dużo zmian, są bolączką nie tylko dla przedsiębiorców, ale i samorządów. 
Kolejna sprawa to wsparcie działań infrastrukturalnych w tym regionie, w tych okolicach. Tak, aby jak najwięcej tych inwestycji powstało.



Władysław Mańkut z Elbląga (KW SLD)



— Sprawy gospodarcze i finanse publiczne - to moje doświadczenie, w tym także parlamentarne, bo byłem w senacie. Jak dobrze funkcjonuje gospodarka i finanse publiczne to obywatelowi żyje się lepiej. Państwo powinno zapewniać lepsze warunki da młodych małżeństw, dla młodych ludzi. 
Druga ważna sprawa to infrastruktura i planowanie przestrzenne. To one określają jakie warunki stworzy się do rozwoju regionu. Byłem uczestnikiem Kongresu Polskiego Związku Działkowców, i tu też podkreślano jak ważne jest planowanie przestrzenne. Chodzi o to, aby tworzyć jak najlepsze warunki dla rodzin i emerytów: przestrzeni zielonej, oddechu i odpoczynku.





Edward Pukin z Elbląga (KW PJN)


— Tak się kręcę myślami wokół tego, gdzie w sejmie powinienem się znaleźć. Kręci mnie komisja polityki społecznej i rodziny. Kręci mnie też komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Przy okazji powiem, że w rozmowie z Julią Piterą dowiedziałem się, że do sejmu, do rządu trafia rocznie ponad 100 tysięcy skarg różnego rodzaju i nie jest możliwe, aby odpowiedzieć na wszystkie - to pokazuje skalę problemu.
Interesuje mnie również komisja kultury fizycznej i sportu. Jestem też zainteresowany komisją gospodarki czy infrastruktury. To są te dziedziny, które kojarzą się z moim programem, z tym co dla Elbląga byśmy jak PJN chcieli zrobić. 
Natomiast, gdyby się okazało, że powstanie komisja dotycząca państwa obywatelskiego to by mnie też to kręciło. 
Waham się ciągle, ale miejsce bym sobie w sejmie znalazł odpowiednie.


Spisane z materiału video.
Ingrid Hintz - Nowosad

[gallery=4]21027[/gallery]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=q_LVEWD54IM[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama