Reklama

Starcie o poparcie. Pierwsza część debaty kandydatów do senatu

03/10/2011 08:42

W naszej redakcji odbyło się spotkanie kandydatów na senatorów z okręgu elbląskiego (nr 84). W debacie udział wzięli: Jan Bobek (KW PSL), Witold Gintowt-Dziewałtowski (KW PO), Sławomir Kula (KW SLD) i Sławomir Sadowski (KW PIS). 
W debacie nie wzięła udziału Anna Konkolewska z Ligi Obrony Suwerenności. Jej sztab chciał wysłać na debatę pełnomocnika wyborczego. Jego udział w spotkaniu nie był możliwy, ponieważ dyskutować mieli sami kandydaci na senatorów, a nie ich przedstawiciele.

— Co jako senator zrobi pan dla regionu i jego mieszkańców?



Sławomir Kula (KW SLD)
— Myślę, że jeśli chodzi o region tych czterech powiatów, z których my kandydujemy, to będzie sprawa infrastruktury drogowej. Mam to na myśli i drogę do Braniewa i do Gdańska. Sporo elblążan pracuje w Trójmieście. Problem pojawia się zwłaszcza w okresie letnim, gdy jest nasilony ruch turystyczny i taka droga wymaga dłuższego czasu. Jeśli chodzi o powiat braniewski – to do jego rozwoju przyczyni się rozwój ruchu granicznego. Myślę, że ważny jest także rozwój turystyki i infrastruktury turystycznej. Wchodzimy w wiraż kryzysowy. Nie wiadomo, jak będzie wyglądało pozyskiwanie inwestorów. A turystyka to sfera, którą można rozwijać zawsze. Zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą odpocząć i mają na to środki. Ja bym położył nacisk na drogę wodną np. z Tolkmicka do Krynicy Morskiej.

Zobacz najświeższe wyniki w głosowaniu naszych Czytelników



Jan Bobek (KW PSL)

— Ustawy i najważniejsze decyzje dotyczące tego regionu zapadają na szczeblu parlamentarnym i rządowym. Zadaniem parlamentarzystów jest lobbowanie za tym terenem tak, aby np. jak najlepiej wykorzystać położenie geograficzne tego terenu. Mamy Zalew Wiślany, mamy tereny przygraniczne. Uważam, że powinniśmy zadbać o stosunki polsko-rosyjskie. Mam nadzieję, że już wkrótce dla mieszkańców naszego regionu i obwodu kaliningradzkiego będzie możliwe przekraczanie granicy bez wiz. To będzie wpływało na rozwój małej przedsiębiorczości. Ale tak jak wspomniałem – tego typu decyzje zapadają na szczeblu najwyższym. I trzeba za nimi lobbować. 
Widziałbym Elbląg jako centrum kształcenia zawodowego. Elbląg ma w tej dziedzinie tradycje. Jeszcze jest czas, aby takie kształcenie zawodowe tutaj rozwijać. Nie wszystkie miasta muszą być miastami uniwersyteckimi. Elbląg i Braniewo mogą stać się centrami kształcenia zawodowego.
Ważnym tematem są też walory przyrodniczo-wodne. Frombork zabiegał o to, aby być miastem uzdrowiskowym. Tutaj ważna jest rola parlamentarzystów, którzy mogą pomóc, bo takie decyzje, czy dana miejscowość może być uzdrowiskiem, zapadają na szczeblu ministerialnym.




Sławomir Sadowski (KW PIS)

— Senator czy poseł to przedstawiciel całego narodu, ale sercu zawsze jest najbliższy ten okręg, w którym się mieszka. Myśmy już chyba pokazali, jak takie działania na rzecz regionu są ważne. Z obecnym tutaj posłem Dziewałtowskim (kandydatem PO na senatora – red.) robiliśmy dużo w obronie 13 pułku. Zgadzam się też z tym, że współpraca z Rosją da nam pozytywne efekty, pod warunkiem, że przekopiemy też w przyszłości Mierzeję Wiślaną. Rosja bowiem zawiera najczęściej umowy dwustronne o współpracy, a kanał żeglugowy przez mierzeję da nam większą niezależność. 
Trzeba się też zająć sprawą bezrobocia. Dochodzi w naszym regionie do takich paradoksalnych sytuacji, że na pięć tysięcy bezrobotnych jest tylko siedem miejsc pracy. W Elblągu stopa bezrobocia to ponad 15 procent. Dalej edukacja – dla mnie ważna jest sprawa dożywiania dzieci.
Warto też wspomnieć o rolnictwie i zwiększeniu dopłat obszarowych.



Witold Gintowt-Dziewałtowski (KW PO)

— Senat nie jest organem władzy stanowiącym prawo. Senat jest organem odpowiedzialnym razem z Sejmem za dobre stanowienie prawa. Senatorowie mogą wpływać na działania podejmowane na terenie województwa, gmin.
W naszym województwie – w tych czterech powiatach okręgu wyborczego – najważniejszą sprawą są stanowiska pracy. Trzeba zrobić wszystko, aby liczba miejsc pracy rosła. Kolejna sprawa, o której wspominali już przedmówcy, to infrastruktura. Infrastruktura transportowa to coś, co przyspiesza rozwój. Sąsiedztwo Zalewu Wiślanego, obwodu kaliningradzkiego i przyszłoroczne raczej pewne zniesienie wiz w ruchu przygranicznym to szansa na kolejne możliwości rozwoju. Tu Senat może pomóc, bo to główna instytucja w kraju, która koordynuje i wspomaga funkcjonowanie środowisk polonijnych na całym świecie. W obwodzie kaliningradzkim też mamy środowisko polonijne i też powinniśmy o nie zadbać. 
Turystyka – tu musimy zadbać o lepsze wykorzystanie nie tylko zalewu, ale także obszaru pętli żuławskiej czy morza. Pamiętać trzeba o gospodarce. Wchodzimy w trudne lata. 
Powinniśmy też w Elblągu rozwijać szkolnictwo akademickie. Rozwijałbym informatykę, tak, by ten kierunek był u nas na poziomie najwyższym w Polsce. 
Jaką relację powinien zachować senator ze swoim regionem? To bardzo ważne pytanie. Myślę, że na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie każdy kandydat.
 Ważne jest utrzymywanie stałego kontaktu ze swoim regionem i jego mieszkańcami. Konieczne jest konsultowanie z mieszkańcami rozwiązań legislacyjnych, które będzie przyjmował Senat, bo Senat koryguje rozwiązania zaproponowane przez Sejm. 
Senator powinien kontaktować się i współpracować z władzami samorządowymi, środowiskami lokalnymi czy organizacjami pozarządowymi, tak, aby ewentualnie móc podejmować interwencje na ich rzecz. Kolejna bardzo ważna sprawa - osoba pełniąca funkcję publiczną musi nauczyć się słuchać ludzi. W Polsce częstsze jest mówienie niż słuchanie. Te proporcje trzeba odwrócić. Trzeba słuchać, co mówią mieszkańcy regionu.
Ingrid Hintz - Nowosad

Witold Gintowt-Dziewałtowski, kandydat Platformy Obywatelskiej na senatora w okręgu elbląskim, ma szansę na zwycięstwo. W sondażu Instytutu Badania Opinii Homo Homini dla Radia Gdańsk uzyskał poparcie 36 procent ankietowanych. Do Senatu w okręgu elbląskim startuje pięciu kandydatów. 
Z sondażu Homo Homini wynika, że 16 procent mieszkańców chce zagłosować na Sławomira Sadowskiego z Prawa i Sprawiedliwości, niemal 11 procent na Jana Bobka z Polskiego Stronnictwa Ludowego, a 7 procent na Sławomira Kulę z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Najniższe, 3-procentowe poparcie w badaniu uzyskała Anna Konkolewska, kandydatka Ligi Obrony Suwerenności. 27 procent ankietowanych jeszcze nie wie, na kogo zagłosuje.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=fFV57HWCEIY[/youtube]
[gallery=4]21338[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama