Reklama

Start Elbląg przegrał z SPR Lublin 30:40

18/01/2012 17:54

Bez skrzydeł i rzutu z drugiej linii piłkarki ręczne Startu Elbląg z powodzeniem walczyły z wicemistrzem Polski przez pierwsze 30 minut. Później zeszło z nich powietrze. — Mogę przegrać, ale chcę wiedzieć, że zostawiliśmy wszystkie siły na boisku — Grzegorz Gościński, trener Startu, po meczu miał olbrzymie pretensje do swoich zawodniczek.

Szkoleniowiec Startu na konferencji prasowej po meczu dość ostro wypowiedział się o postawie swoich zawodniczek w meczu z SPR Lublin. Elbląskie szczypiornistki przegrały dzisiaj (18.01) z wicemistrzem Polski 30:40. To druga ich tak wysoka porażka w ciągu kilku dni - w sobotę w Gdyni zostały rozgromione przez Łączpol. Przegrały 25:37. 




— Mogę przegrać nawet 20 bramkami, ale chcę wiedzieć, że walczyliśmy od a do z, że zostawiliśmy wszystkie siły na boisku. Kolejny raz tłumaczę się z tego, że ktoś nie podejmuje walki, nie walczy na 100 procent na boisku, nie rzuci się na piłkę, ktoś nie ma jaj — mówił wyraźnie zdenerwowany Grzegorz Gościński. — Jak ktoś nie ma, to jest dużo innej pracy. Niech się człowiek zastanowi, bo to nie są aż tak wielkie pieniądze, z którymi można układać sobie przyszłość. Czasami marnuje się 15, a nawet 20 lat, żeby być piłkarką ręczną i zarabiać jakieś drobne pieniądze. Tyle samo można zarobić na kasie, i nie mieć stresu, i nie wkurzać jeszcze innych. Trzeba się zastanowić nad sobą. Ja również na sobą — dodał.


Jego zawodniczki obiecująco rozpoczęły dzisiejszy mecz, prowadząc nieoczekiwanie 6:1 po sześciu minutach. Później jednak było coraz gorzej. 


Wicemistrzynie Polski z Lublina jeszcze przed przerwą odzyskały prowadzenie (12:11 w 18. min).

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo.
[live]125[/live]W drugiej połowie w ciągu kilku minut zawodniczki z Lublina "odskoczyły" na siedem bramek (25:18) i od tej pory kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Gospodynie i tak nie miały pomysłu na to, jak odrobić straty. Brakowało rzutu z drugiej linii, słabo w ataku spisywały się skrzydłowe Agnieszka Szlija i Katarzyna Cekała. Ta druga dwukrotnie nie trafiła do bramki mając przed sobą tylko bramkarkę SPR. Na dodatek w bramce Agnieszka Kordunowska, nie mając wsparcia koleżanek w obronie, także niewiele mogła zdziałać.


— Nie wiem co się dzieje z naszą obroną. Źle ona wygląda. Jeszcze w pierwszej połowie dzięki dobrej grze w obronie wyprowadzałyśmy szybkie ataki, po zmianie stron już tego zabrakło — mówiła po meczu Paulina Wasak uznana za najbardziej wartościową zawodniczkę (MVP) Startu w tym spotkaniu. — W obronie zabrakło zrozumienia między nami, musimy poprawić to jak najszybciej.
AKT

Start Elbląg
 — SPR Lublin
 30:40 (17:20)
Start: Kordunowska, Kędzierska — Frąckiewicz 1, Szlija, Szott 1, Sądej 6, Cekała 1, Wolska, Janaczek 6, Aleksandrowicz 4, Grudka, Wasak 10, Jałoszewska 1, Maksymiuk
Najwięcej bramek dla SPR: Wojtas 10, Kocela 9, Stasiak, Nestsiaruk po 5


Pozostałe wyniki 16. kolejki: KPR Jelenia Góra — Łączpol Gdynia 26:35 (18:16), Zagłębie Lubin — Piotrcovia Piotrków Trybunalski 32:22 (13:9), Ruch Chorzów — Finepharm Polkowice 26:21 (15:7), Politechnika Koszalin — Pogoń Szczecin 36:26 (19:10), mecz KSS Kielce — AZS AWF Wrocław zostanie rozegrany w czwartek.
[gallery=4]26612[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama