Chciałabym powiedzieć, że w drugim meczu wygramy dziesięcioma bramkami, bo jesteśmy wściekłe za to, co wydarzyło się w Koszalinie. To są jednak play-off. Na pewno nie będzie łatwo — mówi Monika Pełka-Fedak, kapitan Startu Elbląg, który przegrał w sobotę w Koszalinie pierwszy mecz ćwierćfinałów play-off z Politechniką 30:34.
Po raz trzeci w tym sezonie piłkarkom ręcznym Startu Elbląg nie udało się ograć Politechniki Koszalin. Wcześniej, w fazie zasadniczej drużyna z Zachodniopomorskiego dwukrotnie była lepsza wygrywając 26:22 i 32:20. W sobotę w Koszalinie elblążanki były blisko przełamania tej złej serii. Po 60 minutach był remis 27:27 i losy tego pojedynku rozstrzygnęły się dopiero w dogrywce.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!