Reklama

Start przegrał z KPR 28:29 i zwolnił kolejną zawodniczkę

03/12/2011 19:07

Piłkarki ręczne Startu Elbląg zanotowały ósmą porażkę w tegorocznych rozgrywkach. Dziś (3.12) przed własną publicznością przegrały z KPR jelenia Góra 28:29 (17:14). Po meczu władze klubu oznajmiły że dwumiesięczne wypowiedzenie otrzymała skrzydłowa Hanna Strzałkowska.

Przed meczem trener elbląskiego zespołu Grzegorz Gościński otrzymał od zawodniczek kwiaty z okazji 44 urodzin. Dla szkoleniowca zapewne najlepszym prezentem byłaby wygrana, ale tego popołudnia musiał obejść się smakiem. Jego podopieczne przegrały z sąsiadującym w tabeli KPR co sprawiło, że droga do pierwszej ósemki dla Startu stała się znacznie dłuższa i trudniejsza.

Spotkanie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po dwóch minutach prowadziły 2:0. Start przez cały czas gonił wynik i na pierwsze prowadzenie 6:5 wyszedł dopiero w 11 min. po celnym rzucie Anny Szott. Dobra gra gospodyń przełożyła się na kolejne trafienia. Tym razem bramkarkę KPR pokonały Paulina Wasak i Agnieszka Szlija dzięki czemu Start prowadził 8:6.

Do dwudziestej minuty trwała wyrównana walka, a bramki zdobywał raz jeden raz drugi zespół. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach zarysowała się lekką przewaga elblążanek. Dzięki rzutom Pauliny Wasak oraz Wioletty Janaczek podopieczne trenera Gościńskiego schodziły na przerwę przy stanie 17:14.

Po przerwie zdecydowaną dominację osiągnęły gospodynie, który przeważały nad rywalkami niemal w każdym elemencie gry. W efekcie w ciągu dziesięciu minut Start zdobył pięć bramek, rywalki odpowiedziały tylko jednym trafieniem i na tablicy widniał rezultat 22:15.

Od tego momentu elblążanki jakby uwierzyły, że mecz już jest wygrany i oddały pole gry rywalkom. Te nie mając nic do stracenia zaczęły ambitnie walczyć o jak najlepszy rezultat. Tak mozolnie budowana przewaga zaczęła szybko topnieć i w 50 min. gospodynie prowadziły już tylko jedną bramką 24:23. Trzy minuty później jeleniogórzanki za sprawą Małgorzaty Buklarewicz wyszły na czwarte w tym meczu prowadzenie 25:24.

W 56 min. bramkarkę Startu pokonała najpierw Marta Dąbrowska, a następnie Emilia Galińska i KPR prowadził już 28:25. Nadzieję w serca kibiców wlała Hanna Sądej, której dwie z rzędu bramki sprawiły, że Start przegrywał 27:28. Wielkie emocje towarzyszyły kibicom do samego końca. Dwie sekundy przed upływem regulaminowego czasu gry, przy stanie 29:28 dla KPR elblążanki miały rzut karny. Do piłki podeszła Janaczek, ale przegrała pojedynek z bramkarką KPR Katarzyną Szeluk, która uratowała punkty dla swojej drużyny.

Po meczu władze Startu poinformowały, że rozstają się z kolejną w tym sezonie zawodniczką. Wypowiedzenie umowy otrzymała skrzydłowa Hanna Strzałkowska, która od dłuższego czasu leczy kontuzję kolana. Władze elbląskiego klubu najwyraźniej stwierdziły, że nie będą dłużej czekały na powrót do zdrowia zawodniczki i rozwiązały z nią kontrakt z zachowaniem dwumiesięcznego okresu wypowiedzenia. To kolejna w ostatnim czasie „ofiara” słabej gry Startu. Gry za którą tak naprawdę w pierwszej kolejności odpowiedzialność powinien ponieść szkoleniowiec Startu Grzegorz Gościński.
kmf

Start Elbląg - KPR Jelenia Góra 28:29 (17:14)
Najwięcej bramek dla Startu zdobyły: Wioletta Janaczek 7, Hanna Frąckiewicz 5 i Paulina Wasak 4. Natomiast dla KPR: Joanna Załoga 9, Marta Dąborwska 7 i Małgorzata Buklarewicz 5.

[gallery=4]25043[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama