Mówi się, że człowiek tonie po cichu. Kiedy woda zalewa nasze drogi oddechowe, mamy nikłe szanse na wezwanie pomocy. Sezon wakacyjny trwa, a policyjne statystyki zaczynają tworzyć kolejny niepokojący obraz. Oby w tym roku ofiar było mniej, niż w poprzednim.
Na początku czerwca ubiegłego roku w oddalonej o około 40 km od Elbląga miejscowości Stegna utonął 22-letni mężczyzna. Chłopak został odnaleziony przez służby ratunkowe i przekazany medykom, ale niestety — długotrwała resuscytacja nie przyniosła skutku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!