Reklama

Stracili gola w ostatniej akcji. Concordia Elbląg zremisowała z Płomieniem Ełk 1:1

30/08/2014 18:28

Piłkarze Concordii Elbląg zremisowali w sobotę (30.08) na własnym stadionie z dotychczasowym liderem Płomieniem Ełk 1:1 (1:0). Goście uratowali jeden punkt dosłownie w ostatniej akcji meczu.

Concordia Elbląg-Płomień Ełk 1:1 (1:0)
1:0 — Fujikawa (37), 1:1 — Ciuńczyk (90+5); sędziował: Jarguz (Mikołajki); żółte kartki: Lepczak, Wojciechowski, Tomczuk, Szczepański (Concordia), Arciszewski, Danowski, Skołorzyński, Furman (Płomień); widzów: około 100
CONCORDIA: Matłoka — Lepczak, Glockner, Bukacki, Naoki, Wojciechowski, Tomczuk (74 Sagan), Szczepański, Pelc, Fujikawa, Drozdowski (68 Ogawa)
PŁOMIEŃ: Danowski — Arciszewski, Molski, Waszkiewicz, Skołorzyński, Sklarzewski, Ciuńczyk, Furman, Safaryan, Gondek, Jackiewicz


Przed sobotnim meczem faworytem byli goście, ale elblążanie grając z wielką determinacją nie pozwolili im na wiele.

— To Płomień, który wywiózł dla siebie cenny punkt, może mówić o szczęściu. Wyrównującą bramkę zdobył w ostatniej akcji meczu, w doliczonym czasie gry. Dla nas ten remis to porażka — powiedział po meczu prezes elbląskiego klubu Mirosław Pelc.
Piłkarze z Ełku, jak na dotychczasowego lidera, niczym specjalnie w Elblągu nie zaimponowali, chociaż nie można było odmówić im ambicji i woli walki. Ich najlepszy snajper Kamil Jackiewicz (9 bramek) też nie błyszczał. Odnotować można jego strzał w 21. min, po którym piłkę zablokował Kamil Wojciechowski. Groźnie uderzał także w 57. min z rzutu wolnego z około 25 metrów - bramkarz Przemysław Matłoka sparował piłkę na rzut rożny.

Concordia od początku nastawiła się na grę z kontry i po jednej z nich objęła prowadzenie. W 37. min Sebastian Tomczuk wygrał pojedynek z Jakubem Waszkiewiczem, wycofał piłkę sprzed linii końcowej na 10 metr do Tomoki Fujikawy, a ten technicznym strzałem tuż przy słupku wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

Po przerwie, w 52. min Fujikawa popisał się rajdem przez pół boiska i mając przed sobą tylko bramkarza gości przestrzelił z 15 metrów. W 90. min gospodarze mogli poprawić rezultat, piłka po strzale Kamila Wojciechowskiego trafiła w poprzeczkę.

Płomień grał do końca. W ostatniej akcji meczu Jakub Ciuńczyk strzałem z 8 metrów zapewnił swojej drużynie jeden punkt.

Concordia była blisko zwycięstwa w meczu z Płomieniem. Ostatecznie musiała zadowolić się jednym punktem
Fot. Ryszard Biel

Mecze 5. kolejki i aktualna tabela[football]69,5[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama