Reklama

Świąteczne promocje to pułapki?

14/12/2012 11:46



Pośpiech jest najgorszym doradcą, jeśli chodzi o robienie zakupów. Z doświadczenia wiem, że kupowanie prezentów na ostatnią chwilę skutkuje marnymi efektami. Nigdy nie zabieram się za świąteczne zakupy w wigilię, dzięki temu unikam wielu kłopotów — mówi Mariusz Mączka, starszy specjalista ds. obsługi prawnej



— Jak nie paść ofiarą świątecznych "okazji" handlowych?


— Chętnie wydajemy pieniądze na towar przeceniony, nie zawsze jednak taki zakup oznacza oszczędności. Sprawdzajmy więc ceny. Porównujmy je w innych sklepach, pytajmy znajomych o promocje. Wbrew pozorom w grudniu ceny są często wyższe niż w innych miesiącach, dlatego powinniśmy być czujni. Powinniśmy też zwracać uwagę na to, czy produkty są świeże i czy nie mają wad. Przede wszystkim unikajmy pośpiechu. Trzy razy zastanówmy się nad zakupem danego produktu. Dokładnie przeanalizujmy wszystkie „za” i „przeciw”. Wtedy na pewno uda się nam podjąć właściwą decyzję.



— Jakie pułapki czyhają na nas w trakcie świątecznych zakupów?


— Przed świętami na sklepowych półkach pojawia się ogromna ilość towarów. Samo to może być dla wielu z nas problematyczne. W szale świątecznych zakupów nie zwracamy uwagi na termin ważności, nie sprawdzamy kupowanych rzeczy, które często okazują się wadliwe, nie porównujemy cen. Wszystko, to wpływa na naszą niekorzyść.



— Jak w gąszczu dostępnych towarów wybrać ten odpowiedni?


— Odpowiedni, czyli pełnowartościowy produkt, należy wybrać z rozwagą. Jeśli się wahamy, nie jesteśmy pewni, czy podejmujemy właściwą decyzję, poprośmy o pomoc sprzedawcę. Jeśli chodzi np. o sprzęty AGD, przeczytajmy warunki umowy kupna-sprzedaży i dajmy sobie czas na przemyślenia. Nie podejmujmy pochopnych decyzji. Szczególną uwagę zwróćmy na produkty spożywcze, na ich termin przydatności. Wszystko, to pozwoli nam uniknąć rozczarowania.



— Reklamacja i gwarancja to główne prawa, jakie mają konsumenci.


— Dokładnie. Pamiętajmy, że mamy prawo reklamować wszystkie produkty, które posiadają wady. Nawet, gdy zostały kupione na wyprzedaży. Reklamację składamy na piśmie u sprzedawcy. Możemy to zrobić w ciągu dwóch lat od zakupu, jednak nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od wykrycia wady. Jeżeli przekroczymy ten termin, stracimy przysługujące nam prawa. Zwrotu pieniędzy możemy domagać się w przypadku, kiedy sprzedawca nie jest w stanie naprawić ani wymienić produktu. Podobnie jest z gwarancją. Umożliwia ona konsumentowi dochodzenie roszczeń w przypadku, gdy nabyta rzecz okazała się wadliwa. Ciekawostką jest tutaj, że sprzedawca może jej udzielić, ale nie musi. Potwierdzeniem zakupu jest paragon – nie wyrzucajmy go.



— Jedynymi prawnie uregulowanymi wyjątkami są umowy z konsumentami zawierane na odległość i poza lokalem przedsiębiorstwa.


— Tak. Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów jasno o tym mówi. Kupujący może odstąpić od danej umowy bez podawania przyczyn w terminie dziesięciu dni od dnia wydania rzeczy. Składa jedynie stosowne oświadczenie na piśmie. O takim prawie powinniśmy być poinformowani przez przedsiębiorcę. Jeżeli sprzedający tego nie uczyni, możemy odstąpić od umowy dopiero dziesięć dni od uzyskania takiej informacji, jednak w terminie nie dłuższym niż trzy miesiące.
mp

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama