Reklama

Szkolni reporterzy pytają prezydenta Nowaczyka o obchodzy rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

19/12/2011 17:45

— Takie rzeczy warto robić, czułem dumę. Nic tak nie zainteresuje młodzieży, jak żywe lekcje historii — uważa prezydent Grzegorz Nowaczyk w rozmowie z uczniem V Liceum Ogólnokształcącego.



— Jakie uczucia wzbudził w Panu koncert z okazji rocznicy 30-lecia wprowadzenia stanu wojennego? 


— Uczucie dumy. Okazuje się, że w Elblągu możemy przełamywać schematy, które obowiązują w całej Polsce oraz przedstawiać historię w takiej formie, aby każdy mógł zrozumieć tematykę we właściwy dla swojego wieku sposób.



— Jak Panu kojarzą się czasy, które były główną tematyką występów?


— Ja sam ze stanu wojennego siłą rzeczy niewiele pamiętam, ponieważ miałem wtedy 15 lat. Ale oglądałem go oczyma mojego starszego o 8 lat brata, który wtedy był już w pełni dojrzałym mężczyzną i obywatelem działającym w Solidarności. Ja, mając dzisiaj 45 lat w pełni doceniam to, co dzisiaj mamy, czyli wolność i demokrację.



— Czy koncert spełnił Pańskie oczekiwania? Był on głównie wykonywany przez młodych ludzi, którzy nie mieli styczności z tamtym okresem. Jakie wzbudził w Panu emocje?


— Ten koncert wzbudził we mnie ogromne emocje. Gdy usłyszałem "Białą Flagę" czy "Przeżyj to sam" w nowych aranżacjach, przeszły mi ciarki po plecach. Było to artystyczne wykonanie. Każdy pokazywał to, co miał pokazać, w taki sposób, w jaki to przeżywał. Jaki był odbiór, to było słychać po reakcji publiczności na koniec, kiedy wszyscy składali owacje na stojąco. Według mnie nasi elbląscy artyści wykonali kawał dobrej roboty.



— Czy był Pan w okresie PRL-u związany w jakikolwiek sposób z Solidarnością?


— Z Solidarnością nie, natomiast byłem w Komisji Uczelnianej Niezależnego Zrzeszenia Studentów. To była organizacja studencka, która miała za zadanie kolokwialnie mówiąc „dokopać czerwonym”. Do dzisiaj mam schowaną w szufladzie legitymację z tamtego okresu. 



— Czy uważa Pan, że takie przedsięwzięcia jak te, nakłonią młodzież do refleksji i rozważań nad historią?

— Mam nadzieję. Na pewno takie wydarzenia budują nasze poczucie polskości i będą one miały wpływ na teraźniejszość i na przyszłość młodych ludzi.



— Czy planuje Pan w przyszłości więcej tego typu przedstawień, koncertów lub innych działań o podobnej tematyce, które będą pokazywać młodzieży historię, nie tylko zza szkolnych ławek?


— Tak. Warto takie rzeczy robić, ponieważ jest to znakomite uzupełnienie wiedzy, przekazywanej w szkołach. To nie te czasy, gdzie siedzenie w ławce, czy słuchanie nauczyciela to standardowe metody pozyskiwania wiedzy. Nic tak bardzo nie zainteresuje młodzieży jak "żywe lekcje" historii. Dlatego na pewno będę wspierał tego typu akcje. Mandat władzy otrzymany od elblążan realizuję również poprzez wspieranie wydarzeń kulturalnych, min. takich jak dzisiejsze „Opowiem Ci o wolności”.


Czekamy na więcej takich wydarzeń.

Adam Mastalerz, V Liceum Ogólnokształcące

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama