Prawdopodobnie w przyszły poniedziałek poznamy wyrok w sprawie pobicia ze skutkiem śmiertelnym półtorarocznego Szymonka. Podejrzany o ten czyn 24-letni Tomasz M. twierdzi, że chłopczyk zmarł wskutek nieszczęśliwego wypadku. Jednak zdaniem biegłych dziecko zmarło na skutek poważnego urazu serca i wątroby, a w konsekwencji wylewu wewnętrznego. Podobnego zdania jest prokurator, który żąda dla oskarżonego kary ośmiu lat pozbawienia wolności. Krzysztof Fedak, wydawca on-line
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!