Reklama

Tak świętowaliśmy 100-lecie lotnictwa w Elblągu. Zdjęcia i film

14/07/2012 18:02

Kilka tysięcy ludzi postanowiło dziś (14.07) wspólnie świętować 100-lecie elbląskiego lotnictwa. - Jest naprawdę fajnie, mógłbym chodzić na takie imprezy co tydzień - mówi Mirosław Wołkowicz, który na festyn przyszedł wraz z 8-letnim wnuczkiem Oskarem.

Festyn na lotniku zorganizowany został, aby przypomnieć i przybliżyć mieszkańcom historię elbląskiego lotnictwa. Bowiem równo sto lat temu, w okolicach dzisiejszego mostu na Fiszewce miało miejsce przypadkowe lądowanie niemieckiego łowcy rekordów Otto Stiefvattera. Niemiec wykonywał wtedy przelot do ówczesnego Królewca, lecz z powodu braku benzyny musiał wylądować wcześniej. I to właśnie ten moment uznaje się za początek lotnictwa w Elblągu.

Z tej okazji organizatorzy przygotowali dla elblążan wiele atrakcji. Największym zainteresowaniem odwiedzających cieszyły się śmigłowce bojowe.
- Można zobaczyć maszyny, z którymi kontakt mają nieliczni - tłumaczy Krzysztof Popiel, technik śmigłowców. - Największą radość sprawia to oczywiście dzieciom, ale i dorośli, choć nie chcieli zbytnio tego pokazać, starali się zobaczyć wszystko z bliska. Ku mojemu zaskoczeniu najbardziej za sterami śmigłowca chciały zasiąść panie. I to właśnie one miały najwięcej pytań na temat sprzętu.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się również pojazdy straży granicznej i wojska.
- Chcemy pokazać mieszkańcom jak wygląda mobilne biuro odpraw - tłumaczy chorąży Jarosław Stachowicz z PSG Elbląg. - Każdy może wsiąść za kierownicę pojazdu oraz zobaczyć z bliska nasz sprzęt, taki jak kamizelki, lornetki czy termowizjery.

- Było super, wyobrażałem sobie, że to wszystko wygląda zupełnie inaczej - mówił po wyjściu z pojazdu wojskowego, 10-letni Nikodem. - Najfajniesza jest wielka kierownica i te wszystkie przyciski. Szkoda tylko, że niemożna się tym przejechać.

Największą atrakcją dla zgromadzonych osób były jednak powietrzne akrobacje samolotowe i skoki spadochronowe.
- To jest super - mówił podczas pokazów Tomasz Płoski. - Szkoda, że 100-lecie jest tak rzadko, bo wrażenia są niesamowite.

Sobotni festyn był również idealną okazją do spędzenia wolnego czasu z rodziną.
- Przyszłam wraz z mężem i 2-letnim synkiem Karolem - mówi Anna Czerniawska. - Syn zawsze ogląda się za samolotami, dlatego chciałam, aby mógł nareszcie zobaczyć je z bliska. Dodatkowo kupiłam mu balon w kształcie samolotu, aby miał w domu własny podniebny pojazd.
Tomasz Szypniewski
[gallery=4]33473[/gallery]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=LWYhbgUI9bo[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama