— Bardzo nam się podoba tegoroczne Święto Chleba. Jest pięknie, wyjątkowo dużo straganów i fajna atmosfera, lepsza niż w Gdańsku podczas Jarmarku Dominikańskiego. A minusy? Nie widzę — mówi Karolina Tonga, elblążanka.
Takiego Święta Chleba jeszcze w Elblągu nie było. Impreza została przygotowana z rozmachem. Niektórzy przyrównywali ją do Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku. Elblążanie dobrze bawili się przez trzy dni, od piątku do niedzieli. Już w piątek po południu tłumy ludzi przechadzały się po elbląskiej starówce. Jedni kupowali, inni tylko oglądali. W tym roku rozstawiło swoje stoiska około dwustu wystawców. Była to już siódma edycja Święta Chleba.Konkurs na najciekawszy produkt wygrał Przemysław Polita z Tarnobrzega za kompozycje kwiatów suszonych.
— Kompozycje kwiatowe wykonały moja mama i ciocia. Ze swoimi produktami jeździmy po całej Polsce. W Elblągu jesteśmy po raz pierwszy. Nie spodziewałem się, że zdobędziemy pierwsze miejsce.
W rywalizacji na najciekawsze stoisko, zdaniem głosujących, najlepszy był Hotel Elbląg.
— Ustawiliśmy drewniany wóz drabiniasty, który wyciągnęliśmy z garażu — mówi Tomasz Kopczyński, kucharz z Hotelu Elbląg. — Baloty słomy wzięliśmy od gospodarzy. Sprzedawaliśmy białą kiełbasę pieczoną, chleb ze smalcem i ogórkiem małosolnym, kaszankę, pierniki, chleb pszenno-żytni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!