Reklama

Trenerzy młodzieży w Olimpii odchodzą. Klub zarzuca im szantaż

05/08/2010 16:32

Za dwa tygodnie młodzi piłkarze Olimpii Elbląg powinni wybiec na boiska, ale dzisiaj nie wiadomo, kto ich będzie trenował. Wszyscy trenerzy drużyny młodzieżowych nie podpisali nowych umów o pracę. Władze Olimpii nazywają to "szantażem" i zarzucają Młodzieżowemu Ośrodkowi Piłkarskiemu działanie na szkodę klubu. Ten odrzuca zarzuty. Twierdzi, że to klub nie chce inwestować w młodzież.

W Młodzieżowym Ośrodku Piłkarskim, który istnieje przy Olimpii Elbląg, trenuje ok. 200 młodych zawodników. Mają od 7 do 18 lat, a ich szkoleniem zajmuje się dziewięciu trenerów. Wszyscy w tym tygodniu nie podpisali nowych umów o pracę.

Bezpośrednią przyczyną wybuchu konfliktu między władzami klubu a Młodzieżowym Ośrodkiem Piłkarskim są umowy o prace, jakie otrzymali trenerzy grup młodzieżowych. Zarząd klubu zaproponował im trzymiesięczne angaże. Trenerzy twierdzą, że tak pracować się nie da.
— Szkolenie prowadzi się praktycznie przez cały rok. Skończą się rozgrywki, wygasną trzymiesięczne umowy o pracę i co dalej? Wolontariat — zastanawia się Jacek Sadowski z MOP.
Prezes Olimpii Łukasz Konończuk mówi, że jest zadowolony z pracy trenerów, ale ich zachowanie nazywa "szantażem".
— Stawianie pracodawcy pod ścianą i grożenie, że jeśli nie będzie umów na dłuższy czas jest sytuacją nienormalną — dodaje Bartek Piór z zarządu Olimpii.
Dlatego władze klubu zawiesiły w obowiązkach kierownictwo Młodzieżowego Ośrodka Piłkarskiego. I wzywają trenerów do rozmów, które mają się odbyć w piątek o godz. 12.

Władze Olimpii mają do kierownictwa MOP-ki także inne zastrzeżenia. Chodzi o zatrudnianie trenerów pracujących równocześnie w dwóch klubach, co jest niezgodne z przepisami Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz o fakt, że wychowankowie MOP-ki odchodzą do innych klubów. Odchodzą, a klub nie ma z tego żadnych profitów.
— Po skończeniu minionego sezonu 19 spośród 24 zawodników złożyło podanie o odejście z Olimpii. W poprzednich latach taka sytuacja nie miała miejsca — mówi Bartek Piór.
— To jest okradanie klubu w biały dzień — dodaje trener pierwszej drużyny Tomasz Arteniuk.
Według prezes Konończuka, władze ośrodka łamią także prawo poprzez przyjmowanie przez trenerów pieniędzy od rodziców, a nie bezpośrednio na konto bankowe.

Renata Sadowska, dotychczasowy prezes ośrodka, potwierdza, że takie sytuacje miały miejsce. — Ale dlatego, że jesienią ubiegłego roku z naszego konta pożyczono 10 tysięcy złotych i do dzisiaj ich nie oddano — mówi.
Twierdzi także, że to z kolei klub nie chce inwestować w młodzież. Tylko chce na niej zarabiać.
— Klub ostatnio zarobił za trzech zawodników, wychowanków klubu, 21 tysięcy złotych. MOP-ka nie dostała z tego złotówki — tłumaczy Renata Sadowska.


Obie strony konfliktu są zgodne w jednym: na konflikcie dorosłych mogą ucierpieć dzieci i młodzież. Co dalej będzie z młodymi zawodnikami Olimpii? Klub zapewnia, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z dotychczasowymi trenerami - zatrudni nowych.

AKT

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=IeP-QWUR4w8[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama