Czy uda się ustalić autora obraźliwych napisów, jakie na dwa dni przed pogrzebem Prezydenckiej Pary, pojawiły się na murach katedry św. Mikołaja? Policja nie chce zdradzać szczegółów śledztwa, ale do wykrycia sprawców może być bliżej niż dalej. — Jesteśmy optymistami, co do finału tej sprawy — mówi Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Na razie nikt jeszcze nie jest zatrzymany, ale pracujemy bardzo intensywnie.
W ostatni piątek ( 16 kwietnia) na ścianie świątyni pojawiły się dwa napisy wyrażające protest przeciwko pochówkowi prezydenckiej pary na Wawelu. Pierwszy, "łagodniejszy" głosił iż "Panteon dla bohaterów, a nie ofiar", drugi nie nadaje się do przytoczenia. Napisy pojawiły się w pobliżu krzyża misyjnego. W tym miejscu elblążanie od wielu dni składali kwiaty i zapalali znicze, by uczcić pamięć ofiar tragedii lotniczej pod Smoleńskiem. Napisy wzbudziły bardzo ostre reakcje mieszkańców miasta, także wśród młodzieży. — Można było nie być zwolennikiem pana prezydenta, ale zginęła przecież tragicznie głowa naszego państwa. Treść napisów jest skandaliczna, a to, że znalazły się na świątyni jeszcze pogarsza tę wymowę — powiedziała nam uczennica Zespołu Szkół Techniczno-Informatycznych, która przyszła pod katedrę ze swoją klasą, by złożyć kwiaty i zapalić znicze.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!