Reklama

Trzeci remis tej wiosny. Radomiak Radom - Concordia Elbląg 0:0

30/03/2014 10:55

II-ligowa Concordia Elbląg zremisowała w sobotę z Radomiakiem w Radomiu 0:0. To trzeci w rundzie wiosennej mecz, w którym elblążanie zdobyli punkt.

Po zimowych, licznych zmianach w kadrze Concordia wiosną jeszcze nie przegrała w lidze, a tydzień temu opuściła ostatnie miejsce w tabeli. W czterech spotkaniach elblążanie zdobyli sześć punktów (jedno zwycięstwo, trzy remisy). W sobotę w Radomiu z ostatnim w tabeli Radomiakiem wygrać się nie udało.
— Wszyscy podkreślają, że nasi piłkarze przewyższają rywali pod względem technicznym. To jednak nie wystarcza, żeby zwyciężać w II lidze, gdzie duże znaczenie mają również siła, warunki fizyczne zawodników — ocenia kierownik elbląskiej drużyny Andrzej Szmydt.

Sobotni mecz mógł się zakończyć o wiele gorzej dla Concordii. Na szczęście w pierwszej połowie gospodarzom, w decydujących momentach, brakowało precyzji. Dobre sytuacje mieli m.in. Dariusz Brągiel i Jakub Cieciura, ale strzelali prosto w bramkarza.
— Radomiak w pierwszej połowie nas przycisnął — przyznaje Andrzej Szmydt. — Mieliśmy problemy z wyprowadzeniem piłki spod własnej bramki. Staraliśmy się nie grać długą piłką, a wyprowadzać akcje podaniami spod własnej bramki. Gospodarze to rozszyfrowali. Na dodatek już w 12. min kontuzji doznał Raul Hato Gonzales, a później Mateusz Bogdanowicz. To też trochę pokrzyżowało nam plany. Pod presją rywala popełniliśmy trochę błędów, mieliśmy też trochę szczęścia. W drugiej połowie mecz był już bardziej wyrównanym widowiskiem. Mieliśmy także swoje sytuacje do zdobycia gola m.in. Alfredo Zapata. Był w sytuacji sam na sam, ale zabrakło chyba trochę determinacji, trochę zwolnił i rywal zdążył wybić mu piłkę.
Na miejscowych kibicach wrażenie także zrobił, jeszcze w pierwszej połowie, strzał głową Mateusza Bogdanowicza po rzucie rożnym. Obrońca Concordii jednak przestrzelił.

Dla piłkarzy spoza kraju występy w elbląskim zespole to okazja do pokazania się na polskich boiskach. I dobra gra niektórych z nich już została zauważona np. Japończyka Shotaro Okady.
— Były pytania o tego zawodnika — potwierdza Andrzej Szmydt. — W Radomiu zaliczył kolejny dobry występ. Dzielił i rządził w środku pola, w pierwszej połowie potrafił wziąć na siebie ciężar gry, przytrzymać piłkę pod presją rywali.
Dobre wrażenie wywarł także Juan Manuele Gonzales Perez, o którego podobno pytał już nawet jeden z I-ligowych klubów.

Pozostałe wyniki 22. kolejki: Pelikan Łowicz — Legionovia Legionowo 1:2, Znicz Pruszków — Olimpia Zambrów 3:3, Wisła Puławy — Wigry Suwałki 2:2, Motor Lublin — Siarka Tarnobrzeg 1:3, Świt Nowy Dwór Mazowiecki — Stal Rzeszów 0:1, Stal Mielec — Garbarnia Kraków kończy się o godz. 20, Limanovia Limanowa — Pogoń Siedlce kończy się o 18

Radomiak Radom-Concordia Elbląg 0:0
sędziował: Łęgosz (Włocławek); Orłowki, Orzechowski, Masiuda, Brągiel (Radomiak), Gonzales Perez, Galaniewski, Okada (Concordia)
CONCORDIA: Hrynowiecki — Munoz, Broniarek, Bogdanowicz (67 Essomba), Kiyoshi, Galaniewski (90 Jastrzębski), Gonzales (12 Gonzales Perez), Okada, Burzyński, Lopez (46 Fujikawa), Zapata

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama