Reklama

TVP nie pokazuje paraolimpiady. "Schlebia gustom gawiedzi"

08/09/2012 09:06

To będzie film o ludziach, którzy pomimo swojej niepełnosprawności świetnie sobie w życiu radzą, walczą z przeciwnościami losu i ze swoimi słabościami, którzy w sporcie odnaleźli własne pasje i teraz spełniają swoje marzenia — zapowiada Sławomir W. Malinowski, elbląski dziennikarz i filmowiec, który realizuje właśnie film pod roboczym tytułem "Droga do Londynu".

Obraz ten będzie ukazywał przygotowania reprezentantów Polski w koszykówce na wózkach do igrzysk paraolimpijskich w Londynie.
— Zdjęcia do naszego filmu zaczęliśmy już na początku tego roku — opowiada Sławomir W. Malinowski. — W ciągu kilku miesięcy towarzyszyliśmy koszykarzom z kamerą w ich domach, na treningach, na zawodach sportowych, a ostatnio już w samym Londynie. Próbowaliśmy pokazać ich codzienne życie, pokonywanie przez nich różnorodnych barier, uchwycić ich emocje.

Elbląski filmowiec jest zdumiony tym, iż zmagań naszych sportowców na paraolimpiadzie w Londynie nie transmituje Telewizja Polska, która przecież jako telewizja publiczna ma do spełnienia określoną misję.
— Ci niepełnosprawni sportowcy są pomijani w mediach, można o nich usłyszeć co najwyżej jakieś zdawkowe informacje, gdy zdobędą medal, a przecież oni tak wspaniale reprezentują nasz kraj, pokazują nam, że niepełnosprawność nie musi być przeszkodą w uprawianiu sportu, w życiu, w realizowaniu własnych marzeń — mówi Sławomir Malinowski. — Niestety, TVP jest innego zdania. Odnoszę wrażenie, że przede wszystkim schlebia gustom gawiedzi, która najchętniej ogląda sensacje i zagląda w życie innych, podniecając się zdradami, chamstwem i ludzkim nieszczęściem. To dzisiaj podnosi słupki oglądalności. A te są dla szefów TVP najważniejsze. Natomiast według mnie, telewizja powinna przede wszystkim kształtować postawy. Paraolimpiada jest ku temu świetną i zarazem wyjątkową okazją, bo to wielka lekcja człowieczeństwa.

Razem ze swoją ekipą Leader Film Sławomir Malinowski wrócił niedawno z Londynu, gdzie kręcił zdjęcia z pobytu naszych koszykarzy już na igrzyskach paraolimpijskich.
— Aż miło było patrzeć, jak ogromnym zainteresowaniem cieszy się tam paraolimpiada — wyznaje reżyser filmu. — Widownie hal i stadionów, gdzie rywalizują niepełnosprawni sportowcy, wypełnione są po brzegi. A atmosferę wielkiego sportowego święta i integracji czuć na każdym kroku. Szkoda, że w naszym kraju nie ma takiego zainteresowania ze strony kibiców sportem niepełnosprawnych. Wystarczy powiedzieć, że kiedy bohaterom naszego filmu towarzyszyliśmy z kamerą na turnieju w Łodzi, na trybunach było pusto.
jago


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama