Reklama

Ukradli łódkę, wypłynęli na Zalew. Na pomoc wezwali... policję

25/07/2012 10:56

Czteroosobowa grupa, w której było trzech mężczyzn i jedna kobieta, postanowiła popływać łódką po Zalewie Wiślanym. Łódkę oraz silnik zabrali z przystani rybackiej w Kamionku. Gdy skończyło się paliwo, a łódka zaczęła dryfować sami, szukając pomocy, zadzwonili po policję.

Zdarzenie miało miejsce dzisiaj (25.07) około godz. 2 w nocy. Wtedy policjanci zostali powiadomieni o grupie osób na Zalewie Wiślanym, która ma problem z dopłynięciem do brzegu. Wszyscy znajdowali się w niewielkiej rybackiej łódce.

— Informacja została przekazana do służb ratowniczych. Łódka z 4-osobowa „załogą” została doholowana przez jednostkę SAR z Tolkmicka do przystani w Suchaczu. Tam czekali już na nich policjanci — informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Okazało się wtedy, że osoby ukradły łódkę z przystani rybackiej w Kamionku. Wcześniej przełożyły do niej silnik wyjęty z innej, również znajdującej się na przystani łodzi. W ten sposób pijani wypłynęli w nocy na Zalew Wiślany.

— Gdy skończyło się paliwo, a łódź zaczęła znosić w nieznanym kierunku postanowili prosić o pomoc… policję, w tym celu sami zadzwonili pod nr 112 informując dokładnie o tym co zrobili — mówi mł. asp. Nowacki.

Teraz cała czwórka, 31-latek, 23-latek, 19-latek oraz 20-letnia kobieta, trzeźwieje w policyjnym areszcie. Gdy dojdzie już do siebie usłyszy zarzuty kradzieży łodzi. Za ten czyn grozi do 5 lat więzienia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama