Reklama

Urzędnicy po oszczędności chcą sięgnąć do kieszeni najuboższych

18/10/2011 20:03



Ratusz ma nowy pomysł na oszczędności. Władza chce obciąć dodatki mieszkaniowe. Obecnie dodatek mieszkaniowy nie może przekroczyć 70% wydatków na lokal. Jeżeli radni przegłosują uchwałę dodatek nie będzie mógł być większy niż 50% kosztów utrzymania mieszkania. Nowa uchwała ma wejść z początkiem przyszłego roku.

Cięcia w dodatkach mieszkaniowych to kolejny, po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania i podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej, pomysł na łatanie budżetu miasta kosztem portfeli elblążan. 



W kasie miejskiej pieniędzy nie przybywa, a osób ubiegających się o przyznanie dodatku mieszkaniowego jest coraz więcej. Tylko w ubiegłym roku na dodatki z kasy miasta poszło prawie 6 mln zł. Według prognoz w 2012 roku dodatki mieszkaniowe miałyby pochłonąć 7,5 mln. Dzięki przykręceniu kurka z dodatkami miasto chce zaoszczędzić 1,5 mln złotych. O tym czy tak się stanie zdecydują radni na najbliższej sesji, 27 października.
 Nie udało nam się ustalić, kto bezpośrednio zaproponował obniżenie dodatków mieszkaniowych. Informacji tej nie miał również przewodniczący Jerzy Wcisła. Radni wskazują, że jest to pomysł władz miasta. Tego jednak nie potwierdziliśmy.


"Mając na uwadze potrzebę racjonalnego rozłożenia środków na realizacje innych zadań własnych Gminy, podjęcie uchwały jest zasadne" - czytamy w uzasadnieniu uchwały.

Radni materiały do sesji, w tym propozycje uchwał, otrzymali w poniedziałek. 
Radny Janusz Nowak (SLD) już zapowiada, że na pewno nie będzie głosował za przyjęciem tej uchwały.

— Dodatki mieszkaniowe dostają ludzie, którzy mają niskie dochody. Nie możemy pozbawiać ich pieniędzy, które pozwalają im na prawidłowe funkcjonowanie — uzasadnia swoją decyzję radny Nowak.

Wiceprzewodniczący RM Jerzy Wilk (PiS) również sceptycznie podchodzi do propozycji obniżenia dodatków mieszkaniowych. Mówi, że też raczej będzie głosował przeciwko.

— Te pieniądze tak czy siak wracały do zarządców i do spółdzielni mieszkaniowych. Dzięki temu zadłużenie malało. Obawiam się, że cięcia będą miały skutek odwrotny do zamierzonego — przyznaje Jerzy Wilk.


Zarówno Platforma Obywatelska, jak i Elbląski Dobry Samorząd jeszcze nie podjęły decyzji w tej sprawie.

Karolina Śluz

Wysokość dodatku mieszkaniowego zależy od dochodu, metrażu mieszkania i wysokości wydatków na mieszkanie tj. od mediów, ryczałtu na opał i energii elektrycznej. Jedni dostają więc 40 złotych, inni 600 złotych. Obecnie dodatek mieszkaniowy nie może być większy niż 70 proc. wydatków na lokal. Jeżeli uchwała o obniżeniu dodatków mieszkaniowych przejdzie, wysokość dodatku nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. wydatków.
Obecnie osoba samotna, aby dostać dodatek mieszkaniowy nie może mieć większy dochód niż 12774, 2 złote brutto i metrażu mieszkania większego niż 45,5 metra. W gospodarstwie wielosoobowym dochód nie może być większy niż 910, 23 złote brutto. W przypadku rodziny dwuosobowej metraż nie może być większy niż 52 m kw., trzyosobowej 58,5 m kw., czteroosobowej 71,5 m kw., pięcioosobowej 84,5 m kw., sześcioosobowej 91 m kw.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama