Reklama

Urzędnicy się kłócą, a starsi i chorzy cierpią

21/04/2010 08:21

Ośrodek jest, są wolne pokoje. Dlaczego więc nie może się tam znaleźć człowiek, który potrzebuje pomocy? — denerwuje się pani Maria, która od kilku miesięcy czeka, by do domu pomocy społecznej przy Toruńskiej przyjęto jej sparaliżowaną ciocię. Od blisko dwóch lat do tego luksusowego domu nie wolno przyjmować nowych pensjonariuszy. Wszystko przez spór między władzami Elbląga a wojewodą warmińsko-mazurskim.

Aktualnie w ośrodku przy Toruńskiej jest 40 wolnych miejsc. A pani Maria już czwarty miesiąc czeka, by do tego nowoczesnego domu przyjęto jej ciotkę.
— Ciocia właściwie przez całe życie mieszkała sama. W tej chwili jest po zatorze w mózgu i prawa strona jej ciała jest niesprawna. Ona powinna trafić do tego ośrodka — opowiada elblążanka. — Wiem, że pokutuje w naszych głowach, że "kto to oddaje starszą osobę do ośrodka". Mówi się nawet, że to jest zemsta rodziny. Ja uważam, że to jest zupełnie co innego. Tam na Toruńskiej, ciocia będzie motywowana do ruchu, do wychodzenia na dwór. Będzie miała zapewnioną opiekę, rehabilitację. Nie będzie mieszkała sama. Będzie po prostu wśród ludzi.

Dlaczego mimo wolnych miejsc pensjonariusze nie są przyjmowani? Bo dom pomocy nie posiada wymaganego świadectwa standaryzacji. Dokument taki wydaje wojewoda. Wojewoda twierdzi, że ośrodek nie spełnia wymaganych standardów. Władze Elbląga nie zgadzają się z tą oceną.
— Spór dotyczy wymaganych prawem standardów, które powinna spełniać taka placówka — wyjaśnia Mirosława Grochalska, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. — Nasz dom na Toruńskiej jest naprawdę wspaniały i spełnia wszelkie wymogi. Ale nie możemy do niego kierować potrzebujących opieki. Nie dostaliśmy decyzji wojewody, że nasz ośrodek spełnia te warunki, ponieważ stwierdzono, że dyrektor domu nie ma 3-letniego stażu pracy w pomocy społecznej.
Dyrektor ośrodka przez wiele lat był komendantem hufca ZHP, pracował też w Powiatowym Urzędzie Pracy. Samorząd Elbląga twierdzi, że tę prace można zakwalifikować jako kierowanie placówką pomocy społecznej. Wojewoda uważa inaczej.

Wojewoda sporną sprawę skierował do ministerstwa pracy i polityki społecznej. I minister przyznał mu rację. Elbląg ratunku szukał więc w sądzie administracyjnym. W styczniu sąd wydał wyrok przychylny władzom Elbląga. Wtedy minister złożył wniosek o kasację tego wyroku.
O sporze w sprawie domu pomocy społecznej nie chciał w miniony piątek rozmawiać prezydent Elbląga Henryk Słonina. Ma nadzieję załagodzić spór z wojewodą.
— Wstrzymanie przyjmowania pensjonariuszy do domu jest dla Miejskiego
Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu dużym problemem—- nie ukrywa tymczasem Mirosława Grochalska. — W tej sytuacji wobec części osób, które nie chcą być kierowane do innych ośrodków zwiększyliśmy ilość usług opiekuńczych. Natomiast, gdy trzeba umieścić kogoś w domu pomocy społecznej, kierujemy go na razie na 3 miesiące do któregoś z domów w pobliżu Elbląga.
Sprawą zajął się już Stanisław Puchalski, zastępca wojewódzkiego rzecznika praw osób starszych.



List nadesłany do naszej redakcji przez Edytę Wrotek, rzecznika prasowego wojewody warmińsko-mazurskiego

W dniu 20 kwietnia 2010 roku w Dzienniku Elbląskim ukazał się artykuł „Urzędnicy się kłócą, a starsi i chorzy cierpią”. Artykułu sugeruje czytelnikom, że Wojewoda wdał się w spór z Prezydentem Elbląga, co do kwalifikacji dyrektora tej placówki. Tytuł tego artykułu powinien raczej brzmieć „Ustawa kontra Prezydent Elbląga”.
Wojewoda warmińsko-mazurski porusza się tylko w granicach przepisów, ustaw, które obligują go do przestrzegania prawa.
Ustawodawca uznając szczególny rodzaj jednostek organizacyjnych pomocy społecznej,
a taką jest dom pomocy społecznej, wprowadził unormowania prawne w kwestii wymaganych kwalifikacji kadry kierowniczej tych jednostek. I tak zgodnie z art. 122 ust.1 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. Nr 64, poz.593 ze zm.) osoba kierująca jednostką organizacyjną pomocy społecznej obowiązana jest posiadać, co najmniej 3-letni staż pracy w pomocy społecznej oraz specjalizację z organizacji pomocy społecznej. Te warunki muszą być spełnione łącznie. Wszyscy dyrektorzy pozostałych 40 domów pomocy społecznej funkcjonujących na terenie województwa warmińsko-mazurskiego spełniają wymogi ww. przepisu. Natomiast Dyrektor DPS w Elblągu, jako jedyny w województwie, takiego stażu nie ma. Jego staż pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy
i w ZHP nie odpowiada powyższej normie prawnej.
Konsekwencją więc była odmowa wydania przez Wojewodę Warmińsko-Mazurskiego zezwolenia (na czas nieokreślony) na działalność placówki. Takie samo stanowisko prezentuje Minister Pracy i Polityki Społecznej i w związku z tym wniósł skargę kasacyjną na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Decyzja Prezydenta Elbląga spowodowała brak świadectwa standaryzacji placówki, a w następstwie oczekiwanie na przyjęcie do niej nowych pensjonariuszy .
Dom Pomocy Społecznej w Elblągu przy ul.Toruńskiej 17 jest przeznaczony dla 106 osób przewlekle somatycznie chorych i starszych. W styczniu 2000 r. wpisany został do rejestru domów pomocy społecznej mających siedzibę na terenie województwa warmińsko-mazurskiego na podstawie decyzji w sprawie zezwolenia warunkowego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama